Felieton. Cyfryzacja kontra biurokracja


09-05-2020 21:57:40

Kryzys pokazał, że to, co do tej pory wydawało się niemożliwe, jest wykonalne. Jeśli jest potrzeba, można szybko zmienić przepisy umożliwiające przekazywanie laptopów do szkół z zerową stawką VAT. Można też skierować pracowników na „tzw. pracę zdalną” bez konieczności przygotowania stosu dokumentów, spełnienia drobiazgowych norm BHP, czy zmiany umów z pracownikami. Niektórzy idą znacznie dalej i zastanawiają się, na ile kryzys może mieć pozytywny wpływ na proces cyfryzacji państwa. Sytuacja jest ku temu (miejmy nadzieję) niepowtarzalna –znaczna część aktywności urzędów przeniesiona została do internetu. Pojawiają się apele o przyśpieszenie cyfryzacji nie tylko w administracji, ale i w edukacji, medycynie oraz innych obszarach działalności państwa, w której przejście na tryb online odbywało się do tej pory w powolnym tempie.

Ministerstwo Cyfryzacji chwali się coraz większą liczbą obywateli posiadających Profil Zaufany. Ba udało się nawet uruchomić usługę tzw. tymczasowego Profilu Zaufanego, którego założenie nie wymaga już osobistej wizyty w urzędzie w celu jego potwierdzenia. Czyli tutaj też się da. Ale czy rzeczywiście możemy liczyć, że kryzys pozwoli ucyfrowić państwo na trwałe a nie na kilka miesięcy? Zapewne wszyscy chcielibyśmy, aby tak się stało. Trudno jednak oczekiwać, że nagle jak za dotknięciem różdżki przejdziemy w erę cyfrowej Polski. Podobnie jak problem cyfrowej szkoły nie polega wyłącznie na braku sprzętu, ale również na nieznajomości metod nauczania online, tak problem z załatwianiem spraw urzędowych online nie dotyczy wyłącznie braku kompetencji cyfrowych obywateli, problemów z dostępem do internetu czy braku komputerów. W dużej mierze polega on na tym, że skomplikowanie przepisów skłania nawet osoby kompetentne cyfrowo do wyboru osobistej formy kontaktów z urzędami. Nawet wtedy, gdy większość spraw teoretycznie mogą załatwić online. Dlatego nawet w tak nietypowych okolicznościach należy ciągle podkreślać, że cyfrowa rewolucja powinna uwzględniać przede wszystkim upraszczanie przepisów. Jeśli ktoś ma co do tego wątpliwości, proponuję skontaktować się z infolinią ZUS albo podatkową, gdzie kolejki oczekujących na to, aby konsultant wyjaśnił np., jak wypełnić internetowy wniosek o ulgę albo wyjaśnił przepisy, liczone są w setkach.

Szkoda, że poza odłożeniem w czasie kilku uciążliwych obowiązków, rząd nie pomyślał, aby w kryzysie zająć się upraszczaniem przepisów dla przedsiębiorców. A jak widać, ma czas na inne – poza walką z wirusem – sprawy.

Andrzej Arendarski, prezes KIG

 

Komentuje Waldemar Rukść

18-19
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl