Wino dla inżyniera (239): Napa Valley


21-06-2020 13:44:00

Mówimy „Lenin”, a w domyśle „partia” – to fragment jednego z wierszy naszych socrealistycznych klasyków. Podobne skojarzenie przychodzi mi na myśl dzisiaj w odniesieniu do winiarstwa USA: mówimy „Ameryka”, a w domyśle „Kalifornia”. Ten zalany  słońcem obszar na zachodzie Stanów Zjednoczonych jest obecnie liczącym się, światowym producentem doskonałych win, a jego jądrem jest Napa Valley, która w ciągu ostatniego półwiecza przekształciła się z krainy wypasu owiec i bydła w jeden z najnowocześniejszych regionów winiarskich na świecie.

Napa Valley przeszła w ciągu ostatnich 30 lat XX. wieku drogę, na którą winiarstwo europejskie potrzebowało lat 150. Cud? Nie, po prostu obficie korzystano tam z pomocy europejskich ekspertów, głównie z Francji, Szwajcarii i Niemiec. Wielu europejskich winiarzy poczyniło ponadto istotne inwestycje na tym terenie, przyczyniając się do wyraźnego podniesienia poziomu win z Napy. Ukoronowaniem wszystkiego był tzw. Sąd Paryski w 1976 r., kiedy to w degustacji w ciemno, zorganizowanej przez Stevena Spurriera, wina kalifornijskie zwyciężyły z renomowanymi winami francuskimi z bardzo dobrych apelacji. To otworzyło Kalifornii drogę na świat.

Dolina Napa jest długa na około 50 km; wjeżdżający do niej widzą najpierw ustawioną na poboczu tablicę ze znanym powiedzeniem Roberta Louisa Stevensona: „Wino to poezja w butelce”.

Skąd bierze się wyjątkowość win z Napy? Ze specyficznego, zróżnicowanego klimatu oraz ukształtowania doliny. Okolica jest generalnie bardzo ciepła, ale na południu Napy jest jednak dość chłodno, ze względu na napływające z tej strony, chłodne powietrze znad Pacyfiku. Tam właśnie są najciekawsze tereny do uprawy winorośli na wina białe, która lubi nocami odpoczywać od upałów. Królestwem win czerwonych jest z kolei północ doliny. W produkcji doskonałych win pomagają winiarzom z Napy również gleby (mieszanki ciężkiej gliny z przepuszczającym wodę, drobnym żwirem).

Dolina Napa przyciągnęła w międzyczasie wielu milionerów, dla których winiarstwo zaczęło być pasją życia. Wraz z nimi pojawiły się nowe winiarnie, reprezentujące nie tylko najwyższy poziom nowoczesności technologicznej, ale również wysoki poziom architektoniczny. Na uwagę zasługują przede wszystkim winiarnie Mondaviego, Dominus, Sterling Winery, Hess i Niebaum-Coppola; oprócz wielkich są jednak w Napa Valley i małe firmy winiarskie, robiące znakomite wina (np. Stag's Leap).

Z win białych w Napa Valley produkuje się przede wszystkim Chardonnay; popularne tam wcześniej Riesling i Sauvignon Blanc są już obecnie rzadkością i coraz częściej ustępują miejsca obecnemu królowi Doliny – szczepowi Cabernet Sauvignon na wina czerwone. Cabernety stamtąd, bujne, nieco ziołowe, z nutkami czarnych porzeczek, pieprzu, mokki, niuansami tostowymi i mocno garbnikowe uznawane są za jedne z najlepszych na świecie. Mają finezję i elegancję porównywalną tylko z najlepszymi winami bordoskimi, chociaż są od nich nieco mniej trwałe. Warto zaznaczyć, że mówiąc „cabernety”, mam na myśli wina, w których zawartość tego szczepu jest nie niższa niż 75%; zgodnie z kalifornijskim prawem winiarskim, na etykietach takich win wolno umieszczać napis „Cabernet Sauvignon” bez wymieniania dodatków, którymi są zazwyczaj Merlot, Malbec lub Cabernet Franc.

Za jakością idzie niestety cena. W Polsce nawet z dużym rabatem Cabernety z Napy kosztują ok. 100 zł, a cena najlepszych może przekraczać złotych tysiąc. Podczas jednego ze swoich pobytów w Kalifornii kupiłem tam w promocji m.in. butelkę Opus One Mondaviego za 120 dol. USA; u nas jej cena sięgała wtedy 1200 zł.

Dobrą propozycją z Napy dla winomanów z cieńszym portfelem wydaje się być First Press Cabernet Sauvignon firmy Delicato, dostępne w Winezji, ale Caberneta z dumnym napisem "Napa Valley" znajdziemy u każdego poważnego importera. W drogę więc, Szanowni Państwo – i niech każdemu pójdzie to na zdrowie.

winny maniak

Komentuje Waldemar Rukść

18-19
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl