Branża pod pełnymi żaglami


19-07-2020 15:23:28

Z Michałem Bąkiem, sekretarzem generalnym Polskiej Izby Przemysłu Jachtowego i Sportów Wodnych, rozmawia Zygmunt Jazukiewicz

- O polskim przemyśle jachtowym mamy wiele zaskakujących i ciekawych wieści. To potęga. Powiedzmy o niej coś bliższego. Jak wygląda w statystyce?

- Jako Polska Izba Przemysłu Jachtowego i Sportów Wodnych POLSKIE JACHTY mamy przede wszystkim informacje dotyczące naszych członków. Ale oczywiście mamy też ogólną wiedzę dotyczącą całej branży. Szacuje się, że polski przemysł jachtowy tworzy ok. 1000 firm, zatrudniających ok. 45 000 osób. W tym jest ok. 120 stoczni, 95% przedsiębiorstw należy do MŚP. Polskie stocznie są nowoczesne, dysponują najnowszymi technologiami i najlepszymi dostępnymi materiałami. Zarządzane przez świetnie wyszkoloną kadrę i zatrudniające doświadczonych pracowników są w stanie zbudować praktycznie każdą jednostkę, od małych jednostek żaglowych po superjachty, najwyższej światowej jakości. Niektóre stocznie produkują jachty seryjnie, ale producenci bardziej luksusowych jednostek proponują pełną personalizację.

W zdecydowanej większości są to firmy z polskim kapitałem, aczkolwiek jesteśmy bardzo atrakcyjnym krajem do produkcji łodzi i jachtów, ze względu na długoletnie tradycje, profesjonalizm, dbałość o szczegóły i ciągle jeszcze niższe koszty produkcji, dlatego część stoczni z Europy Zachodniej czy Skandynawii przeniosło produkcję (częściowo lub całkowicie) do Polski. Roczny potencjał produkcyjny szacowany jest na 24 000 jednostek. W tym roku ze względu na pandemię SARS-CoV-2 spodziewamy się spadku obrotów w części firm. Jednak w ostatnich latach poczyniono wiele inwestycji, które mogą w niedalekiej przyszłości zwiększyć moce produkcyjne i umocnić pozycję Polski.

- Czy  na działalność branży mają obecnie wpływ niektóre tradycje polskiego przemysłu jachtowego, który przecież istniał także w czasach PRL-u?

- Polska ma długoletnie tradycje w budowie jednostek pływających. Stocznie w Gdańsku, Szczecinie, zakłady produkcyjne w Augustowie, Ostródzie, Miastku czy Ustce z powodzeniem produkowały również na rynki zagraniczne. Widząc to, władze ZSRR zdecydowały, że Polska otrzyma specjalizację w postaci producenta jachtów dla wszystkich państw bloku komunistycznego. Po transformacji ustrojowej, kiedy duże państwowe zakłady nie były w stanie odnaleźć się w nowej kapitalistycznej rzeczywistości, ich dorobek, doświadczenie, a często też infrastruktura, były wykorzystywane w nowo powstających prywatnych stoczniach.

- Czy stocznie korzystają z własnych projektów, czy też raczej wykonują jednostki według gotowej dokumentacji na zlecenie?

- Różnie. Mamy wielu znakomitych projektantów, którzy współpracują nie tylko z polskimi stoczniami, ale także z czołowymi producentami w Europie. Polskie stocznie coraz częściej współpracują też z placówkami naukowymi. Korzystają z dostępności i możliwości np. Wydziału Oceanotechniki i Okrętownictwa Politechniki Gdańskiej. Powstają profesjonalne Centra Badań i Rozwoju np. w Olecku czy Węgorzewie. Prowadzone są tam badania dotyczące napędów, materiałów używanych w produkcji czy najnowocześniejszych technologii, które mogą odgrywać istotną rolę w przyszłości. Branża jachtowa liczy w Polsce ok.1000 firm. Kilkanaście procent to producenci jachtów. Reszta to różnego rodzaju dostawcy produktów i usług dla stoczni. Część naszych dostawców współpracuje nie tylko z polskimi stoczniami, ale największymi firmami w Europie.

- Jaka część produkcji trafia do zagranicznych odbiorców?

- Szacujemy, że ok. 95% polskiej produkcji jest kierowana na eksport. Mimo, że co roku rośnie odsetek jachtów przeznaczanych na rodzimy rynek, stale rośnie też liczba jednostek produkowanych na zagraniczne zamówienia, więc te proporcje się utrzymują.

- Interesującą, nową w Polsce dziedziną, są domy pływające. Czy istnieją już firmy stale działające w tej branży?

- Oczywiście, jest w Polsce grupa firm zajmujących się budową pływających domów (houseboaty czy floating houses). Kilka z nich – La Mare, Nomadream, Waterbus czy Sofic –należy do Izby. Tu również produkcja jest realizowana z myślą o rynkach zagranicznych, chociaż w ostatnich latach zauważalny jest wzrost zainteresowania tą formą również w Polsce.

- W jakim stopniu branża jachtowa podlega wymogom atestów i certyfikacji wg prawa europejskiego?

- Jako członek Unii Europejskiej oczywiście podlegamy wszelkim regulacjom prawnym (np. dyrektywa RCD 2013/53/UE) na równi z innymi państwami członkowskimi. W Polsce działa kilka jednostek notyfikowanych. Główną jest Polski Rejestr Statków.

- Skąd rekrutują się specjaliści – konstruktorzy? Czy nasze uczelnie techniczne oferują jeszcze specjalizacje odpowiadające potrzebom przemysłu jachtowego?

- POLBOAT od 2013 r. współpracuje w tym zakresie z WOiO PG. Prowadzimy wspólnie projekt Inżynier przyszłości, dzięki któremu studenci mają możliwość uczestniczyć w stażach w stoczniach i innych firmach związanych z branżą, dzięki czemu mogą mieć kontakt z rzeczywistymi problemami i procesami technologicznymi.

- Istnieje opinia, że w okresie pandemii zainteresowanie jachtingiem wzrosło, gdyż ludzie widzą tu możliwość wypoczynku wakacyjnego w oddaleniu od osób potencjalnie zakażonych. Czy obserwacje to potwierdzają?

- Istotnie WHO uznało jachting za jedną z najbezpieczniejszych form rekreacji w czasie pandemii, dlatego wiele osób, które w tym roku zmieniło plany wakacyjne, rezygnując z wyjazdu zagranicznego, postanowiło spędzić urlopy na wodzie. Potwierdzają to informacje z firm szkoleniowych i czarterowych. POLBOAT w czerwcu prowadził akcję #ZostańWodniakiem, skierowaną do osób, które dotąd nie miały możliwości uprawiać sportów wodnych. Zorganizowaliśmy specjalne wydarzenia w 18 lokalizacjach w całym kraju. Były to darmowe rejsy jachtami żaglowymi i łodziami motorowymi. Uczestnicy otrzymali podstawowe informacje o budowie i sterowaniu jednostkami pływającymi, o wymaganych uprawnieniach, kosztach szkolenia i czarterów itp. Powinno to być zachętą do odkrycia jachtingu jako bardzo ciekawej alternatywy, dostępnej zarówno pod względem finansowym, jak i niezbędnych umiejętności.

- Dziękuję za rozmowę.

Komentuje Waldemar Rukść

14-15
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl