Felieton. Turystyka z tarczą?


19-07-2020 17:08:21

Gospodarka powoli wychodzi z zapaści – mówią ekonomiści, komentując wyniki przemysłu oraz sprzedaży detalicznej w kwietniu, i dają cień nadziei, że najgorsze jest już za nami. Niestety w wielu branżach usługowych trudno zachować podobny optymizm. Jedną z nich jest turystyka. Przed odpowiadającą za ok. 6% PKB i zatrudniającą 700 tys. osób branżą perspektywy wciąż są niepewne.

Pomimo zniesienia części obostrzeń związanych z pandemią sytuacja tej grupy przedsiębiorców jeszcze długo nie powróci do normalności. A należy przypomnieć, że nie chodzi tutaj tylko o operatorów turystycznych czy właścicieli pensjonatów. Tracą wszyscy – właściciele atrakcji turystycznych, gastronomia, organizatorzy eventów, przewoźnicy obsługujący ruch turystyczny.

Nie dziwnego, że branża już od dłuższego czasu apeluje o dodatkową pomoc od rządu. Obecna tarcza antykryzysowa, choć pomoże przetrwać kilka miesięcy, nie rozwiąże problemów wynikających z drastycznego spadku ruchu turystycznego. Pomysłem na pomoc dla firm turystycznych ma być warty 500 zł bon od państwa do wykorzystania na opłaty za usługi turystyczne. Według najnowszej wersji bon otrzymają ci rodzice, którzy mają obecnie prawo do świadczenia 500 plus. Oczywiście każdy pomysł, który będzie wspierał szeroko rozumianą branżę turystyczną jest wart uwagi. Dobrze byłoby jednak, aby antykryzysowe rozwiązania były jak najbardziej powszechne, czyli możliwe do wykorzystania w różnych formach. Branża turystyczna to nie tylko ruch związany z wypoczynkiem dzieci i młodzieży. Jeśli rząd zdecyduje się na wydanie kilku miliardów złotych, to te pieniądze powinny trafić do jak największej liczby firm dotkniętych skutkami kryzysu.

Pozostawiając kwestię bonu, eksperci analizują wiele innych rozwiązań mających ratować branże. Wymienia się m.in. zwolnienia podatkowe, dofinansowania do wynagrodzeń, wsparcie firm z zaległościami w zakresie danin publicznoprawnych, odroczenia spłaty kredytów czy wprowadzenie nowych produktów ubezpieczeniowych dla firm zajmujących się turystyką. O tym, jakie rozwiązania byłyby najwłaściwsze, będą dyskutować z rządem przedstawiciele branży i mam nadzieję, że rozmowy te przyniosą efekty w postaci konkretnych rozwiązań.

Sytuacja branży turystycznej jest dobrym momentem do refleksji nad skutecznością pomocy antykryzysowej. Kolejne wersje rządowej „tarczy” były konstruowane tak, aby pomóc jak największej liczbie firm, bez względu na ich profil działalności. To zrozumiałe, w początkowym okresie liczyło się przede wszystkim, żeby pomoc jak najszybciej trafiła do przedsiębiorców. Od początku kryzysu było jasne, że w różnym stopniu dotyka on poszczególne grupy firm. Różnie wyglądają również perspektywy wychodzenia z kryzysu. Mechanizmy tarczy antykryzysowej w wielu przypadkach nie są dostosowane do specyfiki poszczególnych branż. Obok turystyki, można tu wymienić szkolenia, część gastronomii, a także inne, które swoją działalność opierają na bezpośrednim kontakcie z klientami. Dlatego po otrząśnięciu się z pierwszego szoku, nadszedł czas, aby zastanowić się, jak skuteczniej ratować najbardziej pokrzywdzone przez pandemię grupy przedsiębiorców i stworzyć dla nich odpowiednie instrumenty. Uruchomiono już ogromne środki na ratowanie firm. Ale to niestety dopiero początek walki o przetrwanie polskich przedsiębiorstw.

Andrzej Arendarski, prezes KIG

Komentuje Waldemar Rukść

14-15
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl