Wątpię więc jestem. Ośmielam się proponować


19-07-2020 17:35:36

Im dłużej obserwuję rozwój cywilizacji, tym większych nabieram wątpliwości, czy droga postępu jest rzeczywiście prosta, jak się zazwyczaj uważa, czy biegnie raczej po krzywej, niczym pętla bieszczadzka. Mocnym na to dowodem jest, obserwowany na obecnym etapie, niebywały wzrost znaczenia słowa. Ono, o którym w Piśmie Świętym zapisano, że było na początku, być może również na końcu pozostanie samo i będzie zamykać drzwi naszej cywilizacji. Jeszcze dwieście lat temu uważał Adam Mickiewicz: „W słowach chęć tylko widzim; w działaniu potęgę...”.

Ówczesny świat nobilitował działanie. Na horyzoncie widać było zarysy rewolucji przemysłowej, rósł prestiż ludzi czynu i społeczna dla nich sympatia. Bohaterami podawanymi przez literaturę ludziom do naśladowania były różne Antki, Janki Muzykanty, Siłaczki, Wokulskie czy wreszcie Judymy. Ten ostatni pozostał wzorcem osobowym dla opinii publicznej, nawet gdy wrzucił do bagna zarządcę Cisów. Dziś by mu to nie uszło na sucho, o czym świadczy przypadek ministra Szumowskiego, który nie mniej niż on zasłużony dla powstrzymywania epidemii, omal sam nie trafił do błota. Zasada „po owocach ich poznacie”, niezwykle niegdyś pomocna w ważeniu zasług i racji, obecnie ma stosunkowo ograniczoną moc, bo nie tyle owoce dziś ważą, co procedury, a przy tym wszystko zatopione w lawinie słów.

Do ich mnożenia w znacznym stopniu przyczynia się prawo, które przez zapis w Konstytucji niezwykle zyskało na znaczeniu. Zapis o państwie prawnym czasem jest rozumiany jako wskazanie szczególnej roli prawników. Teoretycznie prawo to ład, sumienie i troska. Dokładnej opisane to zostało na frontonie gmachu sądów w stolicy. Stąd m.in. ranga opinii autorytetów prawniczych i ich pozycja. Osobiście traktuję ich bez szczególnego nabożeństwa, bo pamiętam, że w czasach, gdy decydowały się one wejść na drogę służby Temidzie, ta miała twarz prokuratora Wyszyńskiego, bliskiego kompana Ławrentija Berii. Skłaniam się bardziej do zdania niejakiego Balcerka, że to, co prawnicy wnoszą do życia na pewno, to właśnie obfitość słów.

„Przegląd Techniczny”, który narodził się z mickiewiczowskiego przekonania, że w słowach jest tylko chęć, a potęga w działaniu, dziś z trudem się utrzymuje na właściwym kursie. Od samych narodzin służył popularyzacji czynu. Lansował twórców i ich dzieła, starał się być głosem bezgłośnych, kronikarzem chroniącym od zapomnienia czyny i osoby. Oczywiście czas, w którym słowo tak urosło w siłę, że czyny zeszły do parteru, nie jest dla czasopisma najszczęśliwszy . O czym pisać, gdy myśl techniczna błąka się po świecie, produkcja na emigracji, a w telewizji inżynierów do rozmowy na strategiczne tematy nie zapraszano chyba od czasów Gierka. Obawiam się, że tradycyjnie celebrując wybory „Złotego Inżyniera”, „Przegląd Techniczny” stracił poczucie czasu. Inni są dziś bohaterowie, inne dokonania, inne wartości... I tych należy chronić od zapomnienia.

Czas jest wszak bezlitosny, a pamięć krótka nieubłaganie. Ile, dla przykładu, minęło czasu od niezapomnianych występów posła Niesiołowskiego, a już mi jego imię umyka pamięci. Byłoby stratą niepowetowaną, gdyby w otmętach niepamięci zatracił się poseł Szczerba albo niezwykłej aktywności senator Michał Kamiński. Byłoby jawną niesprawiedliwością, gdyby dialogi Jana Kobuszewskiego z Wiesławem Gołasem przetrwały dłużej w historii, niż rozmowy przewodniczącego Borysa Budki z Małgorzatą Kidawą- Błońską.

Nie wiem, czy zamiast trzymając się kurczowo tradycji, „PT” winien nadal tropić złotego inżyniera, czy też biorąc poprawkę na czas, zwrócić się w kierunku tych, dla których dziś szczególna jest pogoda – mistrzów polskiej mowy. Rejestrować szczególnie zasłużonych i honorować specjalnie ustanowionym orderem. Słowo „złoty” można by pozostawić w nazwie, choć„ złote usta” nie wchodzą w rachubę, bo mdłe i kiczowate. Właściwsza naszej epoce i bardziej pełnokrwista byłaby po prostu bezpretensjonalna nazwa – order złotej mordy.

hen

 

Komentuje Waldemar Rukść

14-15
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl