Efekty-defekty


19-07-2020 18:02:14

branża żywieniowa dobrze radzi sobie z kryzysem, co nie powinno dziwić, bo w związku z koronawirusem zapotrzebowanie na jedzenie nie spadło – zauważa Dziennik Bałtycki. Ale są też przegrani – np. fabryka frytek Farm Frites, która została zmuszona do wstrzymania produkcji, gdyż popyt frytki znacząco zmalał z powodu zamkniętych restauracji. Fabryka wszystkie siły skierowała na produkcję płatków i placków, a niepotrzebni pracownicy zostali przeniesieni do innych zakładów lub oddelegowani na urlop.

Przecież restauracje chwalą się, że wszystko u nich robi się ze świeżych produktów, a frytki są ręcznie karbowane nożem przez kuchcika.

epidemia i towarzyszące jej regulacje prawne radykalnie zmieniły styl życia większości Polaków. Znajdują to również odbicie w decyzjach zakupowych – informuje portal Medexpres Klienci chętniej sięgają po produkty wysokoprzetworzone i o dużej zawartości konserwantów. Stres, spadek nastroju czy stan depresyjny, czyli skutki uboczne pandemii, wyraźnie sprzyjają temu, aby na stoły trafiał tzw. comfort food. To jedzenie, które ma dawać przyjemność i poprawiać humor: słodycze, chipsy, pizza, ser żółty, burgery, majonez, bekon czy makarony z sosami. Dlaczego podczas epidemii rozkwitają najgorsze nawyki żywieniowe? Z odpowiedzią spieszy psychodietetyk. Połączenie cukru, tłuszczu oraz soli wywołuje istną kaskadę reakcji chemicznych w mózgu. Wyzwala dopaminę i serotoninę, co przekłada się na odczuwanie przyjemności. Cukry proste pobudzają mózg prawie jak kokaina czy amfetamina. Z kolei w żółtym serze znajdują się kazomorfiny, substancje o podobnym działaniu na układ nerwowy co heroina czy morfina. Mleko krowie zawiera je naturalnie, aby zachęcić cielaka do picia. W plastrze sera są już jednak kilkukrotnie zagęszczone.

Wszak człowiek to nie cielę. Przyjemności z zielonej trawki (nie tylko w epidemii) sam z siebie nie czerpie.

obostrzenia dotyczące swobody poruszania się sprawiły, że w polskiej Wikipedii szybko zaczęło przybywać nowych haseł i to niezwiązanych z epidemią – informuje PAP. Rekordowym miesiącem był marzec, kiedy powstało 12 000 wpisów. Wielu wikipedystów „ma głębokie poczucie misji" i pomaga nauczycielom, którzy skarżą się, że nie mają odpowiednich narzędzi do pracy zdalnej oraz przygotowania do takiej formy prowadzenia zajęć. Pojawiły się więc np. „wikizeszyty", czyli powiązane z podstawą programową gotowe scenariusze lekcji wykorzystujące zasoby Wikipedii. Projekt ma być kontynuowany w kolejnym roku szkolnym niezależnie od sytuacji epidemiologicznej.

Rewolucja cyfrowa w polskiej szkole poszła na ochotnika.

wiele osób w czasie epidemii częściej sięga po alkohol – podaje Medexpres.  Sprzyja temu życie w izolacji, brak obowiązku stawiania się w pracy wcześnie rano, odwożenia i przywożenia dzieci ze szkoły. Naukowcy z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego badając używanie substancji psychoaktywnych w okresie pandemii, doszli do wniosku, że prawie 30% Polaków pije ryzykownie alkohol. „Happy hours" przeniosły się z barów i pubów do mieszkań.

Zaś drinki pite przed ekranami laptopów i tabletów to „quarantini”.

za symboliczną złotówkę można kupić od gdyńskiego dewelopera trzypiętrowy bunkier z czasów II wojny światowej o powierzchni 500 m2. Do lat 80. był używany przez polską Marynarkę Wojenną jako zapasowe stanowisko dowodzenia. Wykonany jest z żelbetu i może wytrzymać ostrzał artyleryjski. Chętnych nie brakuje – donosi portal domiporta.

Histo(e)ryczny wymiar izolacji?

przy granicy z Czechami – donosi Opotydzień – często loguje się czeski operator telefonii. a Wtedy do ludzi przychodzi sms, że przekroczyli granicę, więc natychmiast powinni poddać się przymusowej kwarantannie.

Słaby sygnał z Polski może być powodem silnego przekazu.

if

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl