Lekcje już się zaczęły


08-09-2020 19:47:45

Nowy rok szkolny... Jaki będzie? Wiemy czy nie wiemy? Od dawna wiele światłych osób mówi, że nasz system szkolny jest mało wydolny, nieefektywny i na pewno nie pomaga w podnoszeniu oczekiwanych standardów cywilizacyjnych, które sprzyjałyby unowocześnieniu kraju, innowacyjności i przybliżały nas do krajów wspólnoty europejskiej. Pandemia Covid -19 dodatkowo pokazała, że niekoniecznie bezproblemowo dajemy sobie radę w wielu obszarach. Również, niestety, w edukacji.

Od 1991 r. obowiązuje uchwalona przez Sejm ustawa regulująca kwestie prawne związane z systemem oświaty. Ostatnia zmiana w tej ustawie została dokonana rok temu, 1 września 2019 r. A tymczasem zmieniło się – nie tylko w obszarze edukacji i oświaty – niemal wszystko. Wiedzą o tym dziś ci, którzy mają dziecko w bliższej lub dalszej rodzinie. I niemal każdy ma własne opinie na temat, jak państwo i jego system oświatowy poradziły sobie z nauczaniem po wprowadzeniu w marcu lockdownu.

Pół roku później mogłoby się wydawać, że było wystarczająco dużo czasu na opracowanie nowych zasad prowadzenia nauczania w różnych grupach wiekowych i różnych typach szkół.

A tymczasem …

Oczywiste zainteresowanie społeczne tym, jak ma wyglądać nowy rok szkolny 2020/2021, sprawia, że z uwagą śledzone są wypowiedzi przedstawicieli resortu, a przede wszystkim konferencje prasowe ministra edukacji.

Minister Dariusz Piontkowski przekonuje, że szkoły są gotowe na przyjęcie uczniów od 1 września, bo koronawirus nie będzie w nich dużym zagrożeniem. Stwierdził, że nie ma potrzeby wprowadzania środków nadzwyczajnych i ocenił, że dzieci mogą wrócić do szkół, a placówki spełniają odpowiednie wymogi sanitarne.

Uczniowie nie muszą zasłaniać ust i nosa, klasy są zamkniętymi zbiorowiskami. (Dlatego) nie mogliśmy wydać wytycznych wprowadzających jeden system. Zostawiamy dyrektorowi dużą swobodę, by mógł dostosować wytyczne do swojej placówki. Według Głównego Inspektoratu Sanitarnego można wracać do zajęć w tradycyjnym trybie również w dużych szkołach – w ten sposób wyjaśnił decyzję o złożeniu odpowiedzialności za organizację zajęć na karb dyrekcji. Jednocześnie dodał, że noszenie maseczek i przyłbic nie będzie zalecane przez MEN. Ale jeśli ktoś ma ochotę je nosić, to nie ma przeciwwskazań.

W rozmowie z dziennikiem.pl minister podkreślał, że chętne placówki otrzymały kilkanaście tysięcy bezpłatnych dyspenserów płynów dezynfekujących. Gdy dziennikarz zwrócił uwagę, że będzie problem z zachowaniem bezpiecznych odstępów czy wprowadzeniem systemu zmianowego ze względu na przepełnienie placówek, minister odpowiedział: Mówi pan o swoich doświadczeniach warszawskich. Poza Warszawą także jest Polska, gdzie mieszkają nasi rodacy. Od dawna wskazywaliśmy, że część miast zbyt małą uwagę przywiązuje do wydatków oświatowych. Proszę pamiętać, że są to zadania samorządów.

W rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną Piontkowski również podkreślił, że „to samorządy odpowiadają za prowadzenie szkół, ich wyposażenie, a więc także za ewentualne przepełnienie".

O tym, że są samorządy, które zbyt mało wydają na oświatę, mówiliśmy wielokrotnie. To nie jest winą ministerstwa i państwa, że część samorządowców nie myśli perspektywicznie i nie stwarza odpowiednich warunków do pracy i nauki dzieciom. Jeśli samorząd tego nie robił przez tyle lat, to my nie jesteśmy w stanie zmienić tej sytuacji w ciągu jednego tygodnia czy miesiąca. Stworzyliśmy takie ramy prawne, które przy obecnym stanie epidemicznym powinny zapewnić bezpieczeństwo w placówkach oświatowych – powiedział min. Piontkowski.

Co zrobiono?

Minister porównuje szkolne klasy do zakładów pracy: klasy są pewnymi zamkniętymi zbiorowiskami. To są ci sami uczniowie, ta sama grupa – powiedział w przywołanym wywiadzie, pytany, dlaczego podczas lekcji uczniowie nie będą musieli nosić maseczek.

Nie jestem w stanie przewidzieć, kiedy skończy się epidemia. W opinii resortu zdrowia i inspekcji sanitarnej obecny stan pozwala nie tylko na powrót do zakładów pracy, ale także do szkół. Zakładamy, że większość z nich będzie funkcjonowała w sposób tradycyjny. Dlatego opracowaliśmy i opublikowaliśmy już wytyczne, jak organizować pracę w okresie epidemii. W rozporządzeniach, które kończymy, wskażemy i przypomnimy jednocześnie, jak zorganizować kształcenie na odległość, gdyby lokalnie i przez jakiś czas była konieczność wdrożenia takiej formy pracy. Chcemy wykorzystać dotychczasowe doświadczenia, aby maksymalnie zabezpieczyć zdrowie uczniów, rodziców i nauczycieli – powiedział. I przypomniał, że wytyczne zalecają, aby w miarę możliwości ograniczać w szkole większe skupiska uczniów.

Resort dokonał zmian kilku aktów prawnych. Dzięki nim dyrektorzy szkół dostali narzędzia pozwalające na odpowiednią organizację zajęć w szkole, szczególnie, jeśli sytuacja epidemiologiczna zagrozi zdrowiu uczniów. Po otrzymaniu pozytywnej opinii powiatowego inspektora sanitarnego i zgody organu prowadzącego będą mogli elastycznie wprowadzać model mieszany pracy szkoły i placówki czy nauczania zdalnego.

Zmieniono akty prawne dotyczące bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach. Dyrektor szkoły lub placówki może zawiesić zajęcia ze względu na aktualną sytuację epidemiczną, która może zagrażać zdrowiu uczniów. Przepisy ułatwią dyrektorowi zawieszenie zajęć odpowiednie do zaistniałej sytuacji, po uzyskaniu zgody organu prowadzącego i na podstawie pozytywnej opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Będzie można zawiesić wszystkie zajęcia lub poszczególne, również dla grupy, grupy wychowawczej, oddziału, klasy, etapu edukacyjnego lub całej szkoły lub placówki.

Trzy modele nauczania

Minister Piontkowski poinformował, że od września będę obowiązywały trzy modele nauczania w szkołach: tradycyjny, mieszany (hybrydowy) i zdalny. Podstawowym modelem będzie powrót do zajęć w szkołach z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Szef MEN zastrzegł, że gdyby wystąpiły ogniska zakażeń w danych regionach, wówczas dyrektorzy szkoły w porozumieniu z organem prowadzącym i przy pozytywnej opinii powiatowego inspektora sanitarnego będą mogli "ograniczyć częściowo lub w znacznie większym stopniu funkcjonowanie tradycyjnego sposobu nauczania".

Szef MEN wyraził jednak przekonanie, że zdecydowana większość szkół będzie funkcjonować według modelu tradycyjnego i jeśli nie będzie „nadzwyczajnych wydarzeń", będzie obowiązywał właśnie ten model, choć przyznaje, że wprowadzenie czerwonych i żółtych stref będzie miało wpływ na funkcjonowanie szkół od 1 września.

Nie nakładamy na szkoły nadzwyczajnych obowiązków. Przestrzeganie higieny, dezynfekowanie i wietrzenie pomieszczeń, zmiana organizacji zajęć – to działania, które można wdrożyć w każdej placówce, trzeba tylko dopasować je do warunków – ocenił.

Wytyczne na stronie MEN

Minister Piontkowski przedstawił opracowane wspólnie z Głównym Inspektorem Sanitarnym i Ministrem Zdrowia wytyczne dla szkół i placówek, które będą obowiązywały od 1 września 2020 r. Mają one zastosowanie do organizacji pracy szkół i placówek, również w przypadku uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Wytyczne zawierają ogólne i szczegółowe zalecenia związane m.in. z: organizacją zajęć w szkole, wydawaniem posiłków, higieną, czyszczeniem, dezynfekcją pomieszczeń i powierzchni, postępowaniem w przypadku podejrzenia zakażenia u uczniów i pracowników szkoły.

Główną wytyczną jest bezwzględne przestrzeganie podstawowych zasad higieny: częste mycie rąk, ochrona podczas kichania i kaszlu, unikanie dotykania oczu, nosa i ust, obowiązkowe zakrywanie ust i nosa przez osoby trzecie przychodzące do szkoły lub placówki, regularne czyszczenie pomieszczeń. Uczniowie w klasach nie będą musieli nosić maseczek. W miarę możliwości zaleca się taką organizację pracy i jej koordynację, która umożliwi zachowanie dystansu między osobami przebywającymi na terenie szkoły.

Dyrektorzy szkół na podstawie wytycznych mogą już przygotowywać wewnętrzne regulaminy lub procedury funkcjonowania szkoły i placówki w czasie epidemii.

Główny Inspektor Sanitarny, w porozumieniu z MEN, opracowuje szczegółowe rekomendacje postępowania dla powiatowych inspektorów sanitarnych w sytuacji wystąpienia na terenie szkoły ogniska zakażenia. Będą one uzależnione od stopnia zakażenia występującego na danym terenie i adekwatne do występujących okoliczności. Pozytywna opinia Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego będzie kluczowa dla dyrektora szkoły lub placówki i organu prowadzącego w przejściu na system kształcenia „mieszany” lub „zdalny (tzw. warianty B i C pracy szkoły i placówki).

A jak będzie w rzeczywistości ?
Wszyscy czekamy na nie tylko na pierwszy dzwonek.

Janusz M. Kowalski

 

Rozporządzenie MEN w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 pozwala na zawieszenie, ograniczenie zajęć stacjonarnych i wprowadzenie kształcenia na odległość lub innego sposobu realizowania zajęć ustalonego przez dyrektora. W przepisach zostały określone szczegółowe rozwiązania dotyczące funkcjonowania szkół podczas epidemii. Doprecyzowano zadania dyrektora szkoły związane z organizowaniem kształcenia z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość lub w inny sposób uzgodniony z organem prowadzącym. Kształcenie z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość będzie możliwe zarówno w zakresie kształcenia ogólnego, jak i zawodowego.

Komentuje Waldemar Rukść

18-19
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl