Recenzja PT: Gorzej już było. I znowu będzie


08-09-2020 22:47:52

Pogląd, że świat zmierza ku zagładzie, jest opinią powszechną i przez nikogo już raczej niekwestionowaną. Ale co w związku z tym robić? Czy można temu zapobiec? Czy los planety Ziemia i zamieszkującej ją ludności jest już nieodwołalnie przesądzony? Odpowiedzi na te pytania zawarte są w książce Edwina Bendyka „W Polsce, czyli wszędzie. Rzecz o upadku i przyszłości świata”.

Przytaczając badania wybitnych światowych naukowców na temat przyczyn i skutków zmian klimatu, nierówności społecznych, kryzysów gospodarczych oraz dotykającej nas aktualnie pandemii, autor dzieli się swoimi refleksjami na ich temat i wyciąga zarówno pesymistyczne, jak i optymistyczne wnioski na przyszłość. Ich lektura pozwala czytelnikowi lepiej zrozumieć bolączki współczesnego świata i zachęca do rozważenia indywidualnych  i zbiorowych planów ratunkowo-naprawczych.

Bendyk w sposób zajmujący opisuje przemiany społeczne, kulturowe, gospodarcze i polityczne, które doprowadziły świat do kryzysu. Jego zdaniem pojawienie się na świecie wirusa COVID-19 ujawniło słabe strony współczesnej cywilizacji. Jednocześnie jednak pokazało siłę jednostek oraz moc wspólnoty w reakcji na nieoczekiwaną katastrofę.

 Dziennikarz zadaje kluczowe dla polskich czytelników pytanie: czy w tym świecie Polska przetrwa do 2030 r.? W tym obszarze pesymizm intelektu redaktora Bendyka najwyraźniej walczy z jego optymistyczną wolą.

Autor, opierając się na wiedzy historycznej i opracowaniach socjologicznych, przypomina, że nie pierwszy raz ludzie muszą się zmierzyć ze zmianą klimatu, epidemią, katastrofą. Dobra wiadomość jest więc taka, że to już było. Plagi chorób zakaźnych dotykające setki tysięcy istnień? Brutalne konflikty zbrojne i masowe migracje? Załamanie dotychczasowego modelu gospodarczego i kryzysy żywnościowe, spychające część ludności na skraj głodu? A to wszystko podszyte gwałtowną zmianą klimatyczną, która rujnuje znane sposoby hodowli czy uprawy ziemi? To wszystko świat już przeżył i to wielokrotnie, a mimo to nadal istnieje. Co więcej, spektakularne upadki były nowym początkiem, z którym następował dalszy rozwój cywilizacyjny.

W Polsce też już wszystko było, pod koniec XVIII w., w drugiej połowie lat 30. XX stulecia, a także w dekadzie Gierka. Za każdym razem modernizacja państwa i gospodarki, gdy się w końcu zaczynała na dobre, okazywała się nieskuteczna, bo spóźniona. A zatem ta dobra wiadomość, że – jako planeta, kontynent i kraj – to wszystko nie raz i nie dwa przeżyliśmy, mało jest dla nas pocieszająca.

Bo zła wiadomość jest taka, że procesy, których dzisiaj jesteśmy świadkami, oznaczają schyłek dotychczasowego modelu świata. I że takie schyłki są bardzo bolesne i nieprzewidywalne w skutkach. Że nagle po prostu spada się w przepaść – Bendyk przywołuje pojęcie „klifu Seneki”, za rzymskim filozofem, który niemal dwa tysiące lat temu zauważył, że porządki społeczne buduje się bardzo długo, lecz rozpaść się one mogą w okamgnieniu. A „strategia Seneki”, a więc dostrzeżenie w rozpadzie zalążków nowego potencjału przystosowania do „nowego” świata, to rzecz niezwykle trudna i wymagająca.

W Polsce, czyli wszędzie” zawiera również wnikliwą analizę SWOT aktualnej sytuacji politycznej w Polsce, wskazuje na zagrożenia i szanse stojące przed rządzącymi, ocenia ich słabe i mocne strony. Autor zarzuca rządzącym obecnie, iż nie biorą pod uwagę, że jeśli cały świat zmierza dziś w stronę klifu Seneki, to my pędzimy tam na pełnym gazie.

„Tragedia państwa PiS polega na tym, że w odpowiedzi na rosnącą złożoność podejmuje ono działania, które prowadzą do radykalnej redukcji owej złożoności – alienacji państwa i jego ucieczki z rzeczywistości w sferę mitów i fantazji rządzoną przez prawa patafizyki, która – przypomnijmy definicję Alfreda Jarry’ego: »stanowi teorię urojonych rozwiązań przypisujących symbolicznie zarysom rzeczy, za sprawą tychże, własności potencjalne«.”

Logika obozu rządzącego dziś Polską zakłada zatem w opisie autora potrzebę centralizacji władzy zamiast prób koordynacji działań różnych sektorów społecznych. PiS traktuje społeczeństwo jak hierarchiczną strukturę, której chce być zwieńczeniem, zamiast być aktorem współrządzącym w warunkach pluralizmu; podtrzymuje energetykę opartą na węglu, zwalczając OZE i pozorując prace na rzecz rozwoju energetyki jądrowej; wreszcie zamiast traktować kulturę jako demokratyczne narzędzie porozumiewania się i kształtowania wspólnej przyszłości, posługuje się nią do identyfikowania swoich i wykluczania obcych; obiecując przywrócenie godności ludowi, pogłębia jego umysłową proletaryzację.

Pisząc tę książkę, publicysta Polityki wykonał ogromny intelektualny wysiłek, który przyniósł imponujący efekt – stworzył pracę, składającą się z cytatów ze światowych autorytetów i własnych oryginalnych refleksji. Jak na erudytę przystało, wykorzystał unikatowe materiały naukowe i publicystyczne, streścił je i w sposób przystępny wytłumaczył, o co w nich chodzi. To lektura wymagająca, ale niezwykle aktualna i wartościowa. A czy poprawi, czy pogorszy Państwa nastrój, oceńcie sami.

Jagna Piwowarska

Edwin Bendyk, „W Polsce czyli wszędzie. Rzecz o upadku i przyszłości świata” Wydawnictwo Polityka, Warszawa 2020.

Komentuje Waldemar Rukść

18-19
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl