Rentgen - niechciana broń?


03-10-2020 18:21:59

Od kilku miesięcy uczymy się żyć i walczyć z chorobą nazywaną COVID-19. Decyzje o noszeniu masek, o utrzymywaniu odstępów między ludźmi, liczne kwarantanny i wysyłanie ludzi do pracy zdalnej powodują zmęczenie i zniechęcenie, nie wspominając o ogromnych stratach dla gospodarki. 

Z dużą radością należy przyjąć fakt, że w Polsce zaczyna się produkcja leku opartego na antyciałach osób wyleczonych z COVID-19.  Główne myślenie dotyczy farmacji, w tym wynalezienia efektywnych szczepionek i leków. Z wieloma lekami jest jednak tak, że z czasem wirusy stają się coraz bardziej na nie odporne i jesteśmy skazani na niemal permanentną walkę – tak jak w wypadku antybiotyków, które systematycznie musimy zmieniać.

Ignorowanie dobroczynnych promieni

Tymczasem ignoruje się zapewne nadzwyczaj proste i tanie lekarstwo, wypróbowane z wielkim powodzeniem dużo wcześniej (już w latach 1940-ych) w leczeniu najprzeróżniejszych zapaleń, w tym zapaleń płuc. Chodzi o możliwość wykorzystania promieniowania jonizującego w odpowiednio niewielkich (w stosunku do typowych dawek radioterapeutycznych) dawkach. W wypadku pacjentów z zapaleniem płuc, dawka promieniowania X ok.  0,3 Gy na płuca powodowała, że wyleczalność sięgała 83%, a śmiertelność zmniejszała się niemal pięciokrotnie.

We wrześniu zeszłego roku Dział Edukacji i Szkoleń NCBJ zorganizował w Kielcach międzynarodowe sympozjum na temat skuteczności małych dawek w diagnostyce i terapii medycznej, w ramach Zjazdu Polskiego Towarzystwa Badań Radiacyjnych. Jest rzeczą charakterystyczną, że pomimo znaczącego udziału wysokiej klasy lekarzy w tym Zjeździe, na sąsiednią salę, w której odbywało się Sympozjum, nie zawitał prawie nikt z nich. Jedna z wiodących prac prezentowanych podczas tego Sympozjum, autorstwa J.M.Cuttlera, jest dostępna pod linkiem https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6945458/. Omawia i pokazuje ona wiele przykładów skuteczności małych dawek promieniowania jonizującego w leczeniu wielu schorzeń.

Jak to działa?

Charakterystyczną cechą COVID-19 jest pojawianie się w płucach płynu, który nie przepuszcza tlenu (poprzez pęcherzyki płucne) do układu krwionośnego. Dzieje się tak za przyczyną tzw. sztormu cytokinowego wywołanego bardzo ostrą reakcją zapalną układu immunologicznego. W jej wyniku uwalnia się duża ilość cytokin działających prozapalnie. To one są głównym czynnikiem powodującym niemożność oddychania, co kończy się zgonem pacjenta. Napromienianie wskazanymi wyżej dawkami jest proste, tanie i dostępne niemal w dowolnym szpitalu dysponującym pracownią rentgenowską czy tomografii komputerowej. Aby było maksymalnie skuteczne, należy wykonać w odpowiednim czasie, we wstępnej fazie zapalenia, natomiast zdaniem cytowanej już pracy E.Rödla i in. wielkość dawki z przedziału 0,1 – 1 Gy jest mniej istotna, choć, historycznie biorąc, najefektywniejszymi okazały się dawki z przedziału 0,3-0,7 Gy.

prof. dr hab. Ludwik Dobrzyński, Narodowe Centrum Badań Jądrowych w Otwocku.

Skróty, tytuł i śródtytuły Redakcji.

Potwierdzają skuteczność

Kilka lat temu została opublikowana praca [Calabrese EJ, Dhawan G. How radiotherapy was historically used to treat pneumonia: could it be useful today? Yale J Biol Med. 2013;86(4):555-570. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/ PMC3848110/ ] podsumowująca sukcesy zastosowania promieniowania jonizującego w leczeniu zapalenia płuc w latach 1940-tych i apelowała o opracowanie programu klinicznego opartego na napromienieniu promieniowaniem X najbardziej zagrożonych pacjentów.  Niestety, ten, jak i inne liczne apele i publikacje, które wskazywały na możliwość wykorzystania małych dawek do leczenia chorych na COVID-19 pozostają ignorowane przez gremia odpowiedzialne za opracowywanie procedur terapeutycznych. Ostatnio w Dose-Response ukazałą się praca https://doi.org/10.1177/1559325820950104, autorstwa trójki wybitnych specjalistów J.M.Cuttlera, J.J.Bevelacqua i S.M.J. Mortazaviego. Nosi tytuł „Unethical not to Investigate Radiotherapy for COVID-19”. Cytuje raport z prób klinicznych przeprowadzonych w Winship Cancer Institute, Emory University Hospital (USA), które wskazały, że napromienienie płuc pięciu nadzwyczaj chorych pacjentów COVID-19, w wieku 64-94 lat, uzależnionych od tlenu, doprowadziło po napromienieniu ich promieniowaniem X do niemal natychmiastowej poprawy ich zdrowia. Trzem z tych pacjentów odjęto dostawy tlenu już 24 godziny po napromienieniu, czwartemu zaś po 96 godzinach. Zatwierdzonych jest obecnie dalszych 10 podobnych prób. Z powagą podeszli też do tej sprawy Niemcy (F.Rödel i in.; Strahlentherapie und Oncologie 196,  679 682(2020), https://link.springer.com/article/10.1007/s00066-020-01635-7). Potencjalną skuteczność terapii niskimi dawkami potwierdzają też badacze z Kanady, Francji i Hiszpanii.

Komentuje Waldemar Rukść

20-21
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl