Nobel dla życia.


30-10-2020 21:31:09

Gdyby nie ich praca, na świecie umierałyby miliony ludzi. Nagrodą Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii podzielili się w tym roku odkrywcy wirusa zapalenia wątroby typu C (Hepatitis C Virus HCV). Ich odkrycie na uznanie Komitetu Noblowskiego czekało 30 lat.

Nagrodę przyznano trzem naukowcom, którzy wnieśli decydujący wkład w walkę z wirusowym zapaleniem wątroby, głównym globalnym problemem zdrowotnym, powodującym marskość i raka wątroby u ludzi na całym świecie. Amerykanie Harvey J. Alter i Michael Houghton oraz Brytyjczyk Charles M. Rice dokonali przełomowych odkryć, które doprowadziły do identyfikacji nowego wirusa, wirusa zapalenia wątroby typu C. Wcześniejsze odkrycia wirusów zapalenia wątroby typu A i B były istotnym krokiem naprzód, ale większość przypadków zapalenia wątroby przenoszonego przez krew pozostawała niewyjaśniona. Odkrycie wirusa zapalenia wątroby typu C ujawniło przyczynę pozostałych przypadków przewlekłego zapalenia wątroby i umożliwiło diagnozę na podstawie próbki krwi oraz opracowanie leków, które uratowały miliony istnień ludzkich – czytamy w uzasadnieniu. Dodajmy, że laureatem Nobla w 1976 r. został odkrywca wirusa B prof. Baruch S. Blumberg.

Przed odkryciem tegorocznych Noblistów u pacjentów rozpoznawano zapalenie wątroby „nie-A” i „nie-B”.

Światowa choroba

– Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że na świecie żyje ponad 70 mln osób zakażonych wirusem zapalenia wątroby typu C. Prawdopodobnie ta liczba jest jednak niedoszacowana, ponieważ wiele przypadków przechodzi niezauważonych. HCV zabija rocznie 400 tys. osób i jest jednym z najczęstszych powodów raka wątroby i przyczyną przeszczepów wątroby –mówi prof. Gunilla Karlsson Hedestam z Komitetu Noblowskiego. –Teraz możemy wyeliminować wirusowe zapalenie wątroby typu C. Aby osiągnąć ten cel, potrzebne będą międzynarodowe wysiłki ułatwiające badania krwi i udostępnianie leków antywirusowych na całym świecie.

Światowa Organizacja Zdrowia oczekuje, że zakażenia zostaną wyeliminowane do 2030 r. Według WHO zachorowalność jest szczególnie wysoka we wschodniej części Morza Śródziemnego i w Europie. Niestety, w przeciwieństwie do wirusa typu A i B, ciągle nie udało się stworzyć szczepionki (jedyną profilaktyką jest higiena), zaś dostęp do niezawodnej diagnostyki i najnowszych terapii nie wszędzie jest powszechny.

W Polsce wg danych GIS najprawdopodobniej choruje ok. 150 tys. osób – mówimy tylko o szacunkach, bowiem ponad 85% zakażonych nawet nie wie, że jest chorych. W tym czasie wirus niszczy ich wątrobę, prowadząc do  marskości i raka.

Tymczasem wystarczyłoby zrobić prosty test wykrywający przeciwciała anty-HCV w surowicy krwi. W wielu krajach uruchomiono masowe programy do wykrywania zakażenia. W Polsce nie udało się wdrożyć większości zadań Narodowego Programu Zwalczania Zakażeń HCV, plan ogólnokrajowej strategii został przygotowany wiele lat temu i do dzisiaj czeka na zatwierdzenie. Test nie jest refundowany w podstawowej opiece zdrowotnej – w pakiecie badań dostępny jest jedynie dla kobiet w ciąży. Pozostali pacjenci muszą być kierowani przez specjalistę chorób zakaźnych lub zapłacić 30-50 zł.

Przyczajony wirus

Ostre wirusowe zapalenie wątroby typu C rozwija się po 50-150 dniach od zakażenia. Określenie „ostre” może być mylące, gdyż najczęściej nie pojawiają się żadne objawy. Sporadycznie wystąpi gorączka, zmęczenie, osłabienie apetytu, nudności, łagodne bóle brzucha, czasem towarzyszy im lekkie zażółcenie skóry i oczu, ale najczęściej objawy są tak nieswoiste, że łatwo je zbagatelizować. Czasem chory ma szczęście i dochodzi do samoistnego wyleczenia (zazwyczaj wtedy, gdy choroba zamanifestowała swoją obecność grypopodobnymi objawami i żółtaczką). Najczęściej jednak, w 70-90% przypadków chory ma pecha. Wirus przyczaja się i zamienia w bombę zegarową.

Przez kilkanaście lat nie dzieje się nic. Może tylko jakieś zmęczenie, bóle stawów, depresja. W wielu przypadkach choroba przestaje być anonimowa dopiero wówczas, gdy na leczenie jest zbyt późno. Co piąte przewlekłe zapalenie wątroby skończy się po 20 latach marskością wątroby (bliznowacenie wątroby, które może prowadzić do niewydolności narządów, na całym świecie jest to najczęstsza przyczyna przeszczepów). Ponieważ HCV jest wirusem kancerogennym, pewien odsetek zakażeń prowadzi do pierwotnego raka wątroby.

Kiedyś większość pacjentów z HCV nie miało żadnych szans na ratunek nawet we wczesnym stadium choroby wątroby. Dzisiaj można im pomóc, jeśli zgłoszą się na badania, zwłaszcza że – również dzięki noblowskiemu odkryciu – doszło do prawdziwej rewolucji w leczeniu. Pod koniec ub. w. skuteczność terapii wynosiła 2-7%, potem wprowadzono terapię interferonem, która dawała ponad 50% skuteczność, ale wiązała się z wieloma niepożądanymi skutkami ubocznymi. Od 5 lat polscy pacjenci mogą już korzystać z najnowocześniejszych terapii bezinterferonowych, które leczą niemal w 100%.

Irena Fober

Gdzie można się zarazić?

  • Wszędzie tam, gdzie skóra może ulec przecięciu, nawet drobnemu zadrapaniu lub obtarciu, a więc u fryzjera, u kosmetyczki, manikiurzystki, dlatego nie bójmy się zapytać, czy narzędzia na pewno zostały wysterylizowane. Nie musi to być świeża krew, ale nawet jej zaschnięte pozostałości na igle czy nożyczkach. Wszelkie zabiegi związane z naruszeniem ciągłości tkanek muszą być wykonywane w jednorazowych rękawiczkach, w sterylnym fartuchu, w okularach ochronnych i maseczce.
  • Podczas zabiegów tatuowania i kolczykowania.
  • Prawdopodobieństwo zakażenia poprzez stosunki seksualne jest minimalne i wynosi poniżej 2%.
  • Najwięcej przypadków zakażenia ma miejsce w placówkach służby zdrowia. Całkowicie bezpieczne są dzisiaj transfuzje krwi, ponieważ od 1992 r. krew jest badana na obecność przeciwciał anty-HCV (zasługa Noblistów!). Największe zagrożenie stanowią drobne, często bagatelizowane zabiegi medyczne: zastrzyki, pobieranie krwi, zabiegi stomatologiczne, endoskopie.

W przeciwieństwie do zapalenia wątroby typu A, które rozprzestrzenia się poprzez zanieczyszczoną żywność lub wodę, WZW C, podobnie jak WZW B, przenosi się przez krew. Nie zakazimy się chorobą podczas:

  • kichania i kaszlu,
  • trzymania za ręce, całowania i przytulania,
  • używania wspólnej toalety, wanny, prysznica,
  • pływania w tym samym basenie,
  • spożywania posiłków przez zakażoną osobę (jeśli tylko żywność nie miała kontaktu z jej krwią).

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl