Ginące zawody (10). Pałacowa kariera zwykłych kafli...


11-12-2020 16:11:17

Ozdobne piece kaflowe były dużym luksusem. W swoich domach mieli je ludzie zamożni. Chłopi pańszczyźniani zazwyczaj sami budowali piece, wykorzystując glinę i kamienie, a palenisko było po prostu na polepie.

Wyrobem kafli i stawianiem pieców zajmowali się garncarze, korzystając z lokalnych złóż surowcowych (gliny kaolinowe lub żelaziste). W XIV–XV w. budowano piece z kafli garnkowych i miskowych formowanych na kole garncarskim. Od II poł. XV w. zaczęto w Polsce wytwarzać kafle płytowe. Jeszcze na początku XVI w. bardzo niewielu garncarzy opanowało technologię ich produkcji i budowy z nich pieców. Kafle te były formowane w matrycach. Oddzielnie formowano płytki licowe, a oddzielnie komory (zamknięte i otwarte), które w zależności od kształtu były nadal robione na kole garncarskim lub formowane ręcznie z płata gliny.

Kafel kaflowi nierówny

Z uwagi na kształt pieca potrzebne były przynajmniej trzy rodzaje płytkowych kafli: do budowy ścian, narożników i zwieńczeń, zaś w przypadku bardziej rozbudowanej bryły także kafle stanowiące gzymsy i fryzy. Wykorzystywano różne techniki odciskania ornamentów na płytkach licowych, a wszystkie elementy dekoracji i zwieńczeń pieca mocowano za pomocą ręcznego klejenia klinów i trzpieni. Warsztat pracy garncarza musiał być wyposażony w dużą liczbę matryc. W XVII w. spisując inwentarz takiego warsztatu, zaznaczono: form garncarskich do kaflów różnych czterdzieści i trzy.

Od początków XVII w. do końca XIX w. następowały zmiany w formie zarówno samych kafli, jak i brył pieców. Piec z kafli płytowych charakteryzował się bardziej skomplikowaną konstrukcją. Inna struktura ścian wpływała na jego wydajność cieplną. Dolną część paleniskową budowano z kafli wypełniających środkowych i narożnych o komorach otwartych, w które wkładano glinę z gruzem ceglanym. Na skutek tego, łącznie z gliną spajającą, powstawała ścianka o znacznej masie. Im ściana była grubsza, tym mogła akumulować więcej energii cieplnej. Otwory paleniskowe zasłaniano często ozdobnymi drzwiczkami. Miejsce ustawienia pieców w pomieszczeniach zależało od rozmieszczenia przewodów kominowych w budynku

Piec za... dwa złote

Budowanie pieca było zastrzeżone tylko dla mistrzów cechowych. Wznoszono je na fundamentach kamiennych, murowanych, ceglanych oraz glinianych. Najpierw przygotowywano zaprawę, czyli mieszano glinę z wodą do momentu uzyskania masy o konsystencji ciasta. Do zbyt tłustej gliny dodawano piasku, aby nie pękała w trakcie suszenia. Koszty budowy pieca nie były małe, acz do jego budowy potrzebne były – oprócz kafli – tylko glina, piasek, ceglany gruz i woda. Obecnie stosowane są też cegły zwykłe i szamotowe do murowania kanałów. W 1610 r. za usługę postawienia pieca (łącznie z kaflami i gliną) w domu kuśnierza w Tyszowcach zapłacono dwa złote, a całkowity koszt wybudowania drewnianego domu, w którym ów piec zbudowano, wyniósł 16 zł i 24 grosze.

Dosyć późno, bo w końcu XVIII w. nastąpił podział pracy, garncarze wyrabiali tylko kafle, a budową z nich pieców zajęli się wyspecjalizowani rzemieślnicy, nazwani zdunami.

Do produkcji kafli dobrej jakości wystarcza temperatura wypalania 800oC. Stosowanie polewy wymagało wypracowania własnych receptur i długiej praktyki, np. polewę błyszczącą wypalano dwa razy, najpierw tzw. surówkę, a następnie kafle polewane. Najwcześniejsze polskie kafle pokryte polewami ołowiowo-cynowymi (ok. 1506 r.) znajdują się na Wawelu.

W technice stawiania pieców w domach mieszkalnych rewolucję spowodowało zastosowanie do ogrzewania węgla (XVIII/XIX w.), co wiązało się z budową kanałów wewnątrz pieca i zastosowania rusztu w palenisku. Kolejnym technicznym przełomem było użycie w tzw. kuchni angielskiej trzonów kuchennych z paleniskiem przykrywanym płytami z fajerkami.

Artystyczne ciepło

Historycy sztuki podkreślają oryginalną, ciekawą ornamentykę polskich kafli renesansowych. Najlepszym ich przykładem są kafle płytowe na Wawelu, ozdobione motywami figuralnymi i heraldycznymi. Ich autorem był nadworny królewski budowniczy pieców w latach 1524–1535 mistrz Bartłomiej (Bartosz) z Kazimierza. Nad wyraz imponujący piec powstał w Dworze Artusa w Gdańsku (1545 r.). Postawiony przez mistrza Jerzego Stelzenera z 230 kafli, miał 12 m wysokości i składał się z pięciu zwężających się ku górze kondygnacji. Był to jedyny dotychczas znany piec o takim kształcie i rozmiarach, niestety nie przetrwał II wojny światowej. Zachowały się z niego kafle, przekazane do Muzeum Narodowego w Gdańsku.

Warto przywołać współczesne odtworzenie bryły pieca z I poł. XVIII w. z zachowanych zabytkowych kafli. Jest to piec z 1737 r. z pałacu w Karkajmach – obecnie znajduje się w Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku.

Przed wiekami, kiedy rozebrano stary piec, kafle używano przy budowaniu nowego, choć nikt wtedy nie mówił o recyklingu i ekologii. Nawet gruz wykorzystywano do wypełnienia tzw. pach sklepieniowych lub jako podkład pod posadzkę. Pomimo tego „recyklingu”, w muzeach w Krakowie, Gdańsku, Kielcach, Jarosławiu, Zamościu, Nowym Wiśniczu, Dubiecku, Bolesławcu oraz w klasztorze w Mogilnie udało się zgromadzić cenne kolekcje zabytkowych kafli pozyskanych podczas prac archeologicznych. Potwierdzają one duży wkład polskich rzemieślników w rozwój rękodzieła artystycznego Europy doby renesansu i baroku.

W inwentarzu wnętrza zamku królewskiego w Warszawie, sporządzonym w 1769 r., czytamy: pieców dwa Saskie, jeden zielony, drugi biało pozłocisty, Piec biały mały saski z Trąba żelazną oraz Piec Biały Polski Staroświecki, Piece białe Polskie. Piece saskie, często spoczywające na dolnej skrzyni żelaznej, produkowano w manufakturach w Saksonii, pozostałe były dziełem rodzimych warsztatów.

Anna Bielska, Marek Bielski

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl