Filozofia pojęć technicznych (168). Filtr


12-02-2021 18:42:18

W powietrzu szaleje wirus. Dlatego jednym ze słów kluczowych w 2020 r., a i w bieżącym jest z pewnością filtracja. Gdyby każdy dysponował doskonałym dwustronnym filtrem osobistym, żadnej pandemii by nie było, gdyż wirus bez żywiciela długo nie pożyje, a rozmnożyć się nie jest w stanie.

Do życia, jak wiadomo, niezbędna jest woda, i to raczej woda czysta. Każdy organizm w jakimś stopniu zależny jest od określonego środowiska wodnego, a więc o wodzie nie byle jakiej, lecz przystosowanej przez naturę. Organizm sam ma zdolności filtracyjne, ale tylko do pewnego stopnia. Czasami doskonałość tej filtracji zaskakuje: np. powietrze zawiera tyle cząstek stałych, pyłów, że już po kilku latach płuca nie powinny być zdatne do użytku. A jednak są. Przyroda czyści wodę za pomocą różnych filtrów: roślin, organów zwierząt, a zwłaszcza złoża gruntowego, jednocześnie wzbogacając ją o substancje mineralne niezbędne do życia. Dlatego można bezkarnie jeść (każde jedzenie to produkt organiczny, w większości uwodniony) i pić. Najlepszym dowodem na to jest ryba, która życie spędza w słonym morzu, a sama nie jest słona. Nie wiem, co na to biologowie, ale zapewne korzysta z odwróconej osmozy używanej w odsalarniach wody morskiej. Lecz ryba już nie potrafi odfiltrować np. fenolu, o czym przekonało się wielu wędkarzy.

Kłopot się pojawił, gdy ludzie zaczęli tworzyć coraz większe skupiska, siłą rzeczy zanieczyszczając dostępne źródła. Efektem były ciągłe epidemie cholery czy czerwonki. Jedną z przyczyn popularności piwa od czasów średniowiecza (zwłaszcza w Holandii i w Polsce) był fakt, że dostępna woda po prostu śmierdziała, a czasem truła. Piwo zaś się warzy i filtruje. Uruchomienie filtrów Lindleyowskich w Warszawie w 1885 r. natychmiast poprawiło stan zdrowotny ludności statystycznie o rząd wielkości liczby zachorowań.

Znaczenie filtrów doceniano więc od najdawniejszych czasów. Samo słowo pochodzi od filcu, gdyż pierwszym popularnym filtrem był właśnie filc. Jeżeli pochodzenie wyższej formy oczyszczania – przez alembik, czyli destylator – przypisuje się Grekom z początku naszej ery, to filtr filcowy musi być jeszcze wcześniejszy. Poziom jakości filtrowania to jeden z wyznaczników rozwoju cywilizacji. Ale jest też druga strona medalu: ludzie żyjący w środowisku nadmiernie „odfiltrowanym” tracą bezpośredni kontakt z naturą. Ich odporność na ewentualne szkodliwe czynniki środowiskowe spada.

Niestety, bardzo późno doceniono konieczność filtracji powietrza, którym oddychamy. Przez cały wiek XIX i niemal cały XX powietrze Europy i Ameryki było trute wyziewami przemysłowymi i dymem palenisk. Dopiero chemik amerykański Frederick Gardner Cottrell w 1908 r. opatentował elektrofiltr - pierwsze poważne urządzenie usuwające lotne emisje przemysłowe.

Dziś niezły wybór skutecznych elektrofiltrów oferuje się nawet do małych kotłów domowych. Z niewiadomych powodów mało kto z nich korzysta i każdej zimy trzeba słuchać o klęsce smogu. Podobnie z filtrami do silników Diesla; właśnie mijałem warsztat samochodowy, na którym dumnie wisiał napis: „Wycinamy filtry”. Jest nadzieja, że to się zmieni; nagle zaczęto doceniać sprawę oczyszczania powietrza – pojawił się w sprzedaży istny zalew mieszkaniowych oczyszczaczy mikrocząstek. Są już nawet oczyszczacze „biurkowe” wielkości butelki, niszczące drobnoustroje promieniami UV. W samochodach mamy już filtry paliwa, oleju, powietrza do silnika, a nawet ostatnio oferuje się filtrowanie kabinowe z filtrami HEPA wysokiej klasy. Przydaje się zwłaszcza, gdy stoimy w korkach. Nie wynaleziono dotąd filtra dwutlenku węgla, co wprawia w rozpacz przerażonych globalnym ociepleniem. Chyba się nie da, bo taki filtr musiałby odzyskiwać cały węgiel, który następnie znów by spalano. Wygląda to na perpetuum mobile.

Nie wynaleziono też 100-procentowego (niech będzie 99%) dwustronnego filtra wirusów, który nie byłby uciążliwy dla człowieka. Można powiedzieć, że technika w tej sprawie zaspała. Cała nadzieja w medycynie i mikrobiologii szczepionkowej.

Zygmunt Jazukiewicz

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl