Wiatraki ruszają na morze


13-03-2021 18:38:07

Z Januszem Gajowieckim, Prezesem Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, rozmawia Zygmunt Jazukiewicz.

- Polski system energetyczny to ponad 40 GW mocy do stałej dyspozycji, a i tak potrzeba więcej. Największe farmy wiatrowe na morzu będą miały 1,5 GW. Obecnie łączna moc wszystkich OZE to 9,5 GW. Dlaczego promotorzy OZE starają się przekonać opinię publiczną, że wiatraki i panele PV mogą zastąpić inne źródła? Przecież to nierealne.

- Nowoczesna energetyka opiera się na niskoemisyjnych i rozproszonych źródłach wytwórczych. I w Polsce do takiej dążymy, zgodnie z globalnymi trendami i stosownie do strategii rozwoju krajowej energetyki. Przy czym mówimy tu nie o rewolucyjnym przełączeniu się wyłącznie na odnawialne źródła energii, ale o większej dywersyfikacji źródeł wytwórczych w systemie elektroenergetycznym, który dziś opiera się na wysokoemisyjnych elektrowniach na węgiel kamienny i brunatny.

Jeśli mówimy o trendach, to zmienia się także nasze podejście do korzystania z energii. Bo już dziś istnieją możliwości zasilania urządzeń, np. zmywarki czy samochodu elektrycznego, nie tylko w momencie, kiedy energia jest wytwarzana. Na razie jednak nie mamy wystarczająco wydajnych technologii magazynowania tej energii. Przy takim podejściu do elektroenergii źródła odnawialne mogą zrobić bardzo dużo dla systemu. W ciągu najbliższych 20-30 lat w podstawie systemu elektroenergetycznego mogą działać źródła energii odnawialnej, którą w razie potrzeby uzupełniać będą źródła gazowe czy węglowe.

- Czy istnieje jakiś plan, model docelowy udziału energii odnawialnej w systemie?

- Według Polityki Energetycznej Polski do 2030 roku dojdzie jeszcze ok. 6 GW mocy z morskich farm wiatrowych. To oznacza, że łącznie ok. 20% energii będzie pochodziło z wiatru, ok. 5% z paneli fotowoltaicznych. Według założeń, w  kolejnej dekadzie, czyli w perspektywie 2040 r., z OZE będzie pochodziło łącznie 30% energii. Uważam, że ten plan zostanie zweryfikowany przez życie, bo jest bardzo konserwatywny. Natomiast w branży OZE następuje  ciągle postęp technologiczny, co przekłada się na spadek kosztów wytworzonej w takich źródłach energii. Polska ma duże zasoby, zwłaszcza jeśli chodzi o wykorzystanie wiatru na lądzie i morzu, a także słońca, do produkcji energii elektrycznej.  Technologia turbin wiatrowych na ląd czwartej generacji już pozwala wykorzystać cały teren Polski, a nie tylko tereny uznawane dotąd za najbardziej wietrzne, do lokalizacji wiatraków w sposób ekonomicznie opłacalny dla biznesu. Już dziś turbiny na lądzie pracują z większym wykorzystaniem mocy znamionowej niż bloki w Bełchatowie.

- Czy Stowarzyszenie ma możliwość inspirowania badań i innowacji w dziedzinie odnawialnych źródeł, zwłaszcza w kluczowej dziedzinie magazynowania energii elektrycznej z uwagi na niestabilność źródeł naturalnych?

- Wolałbym określenie, że są to źródła zmienne, a nie niestabilne. Bo tak naprawdę te źródła są dość niezawodne i mało awaryjne. Co więcej, obecnie z bardzo dużą dokładnością możemy przewidzieć z wyprzedzeniem wielkość produkcji energii z wiatru na podstawie prognozowanych warunków atmosferycznych. Obecnie w Europie, a także w Polsce podejmuje się również działania w kierunku wykorzystania "zielonego" wodoru, chociażby poprzez wykorzystanie energii źródeł odnawialnych do elektrolizy.

- Ale są trudności techniczne ze względu na dużą przenikalność wodoru w zbiornikach oraz małą gęstość energetyczną w stanie gazowym.

- Patrzmy jednak w przyszłość. Technologie wodorowe rozwijają się szybko i ciągle spadają ich koszty. Zauważmy, że w tym kierunku idą duże koncerny energetyczne przeznaczające środki na badania i rozwój w tym zakresie. Chodzi tu m.in. o takie firmy w Polsce, jak PGNiG i PKN Orlen. Jeszcze więcej w wodór inwestują duże koncerny zagraniczne, które też mają swoje spółki zarejestrowane w Polsce i należą do naszego Stowarzyszenia. Te organizacje potrzebują podejścia wielkoskalowego, dlatego nie stawiają na rozwój baterii i zasobników energii elektrycznej, bo ten kierunek oznacza działanie w małej skali.

- Co można zrobić,  by przemysł krajowy w większym stopniu interesował się techniką wiatrową? Wyprodukowanie samego wiatraka nie jest problemem technicznym, może nieco trudniej o wysokiej klasy generatory, ale nie ma chyba sensu poleganie w tej dziedzinie na imporcie? 

- Może pana zaskoczę, ale generatory najnowszej klasy 4MW są już produkowane w Polsce (przez firmę z Gorzowa Wielkopolskiego), zarówno na potrzeby krajowe, jak i na eksport. Nie ma dziś w Polsce elementu wiatraka, jakiego byśmy nie wytwarzali. Część z tych elementów wytwarzają spółki z udziałem zagranicznym, a budową zajmują się podmioty krajowe. Wieże buduje stocznia w Gdańsku – GSG Towers i E-Towers Famaba z Głogowa. Jeżeli chodzi o sterowniki i automatykę, to firma polska zaopatrzyła już turbiny o łącznej mocy 30 tys. MW. Oczywiście rozwijający się u nas przemysł zderza się z konkurencją z Dalekiego Wschodu, ale jest to sprawa kłopotliwa dla całej Unii Europejskiej. Wyroby stalochłonne wymagałyby ochrony ze strony rządów.

- Dlaczego wszędzie dominuje jeden typ turbiny, chociaż - jak wiadomo - są setki typów wirników?

- Po prostu tylko ten typ turbiny jest opłacalny biznesowo; ma najwyższą sprawność 30-40%. W innych efektywność jest na poziomie 15-18% (w przypadku paneli słonecznych to ok. 10%).

- A jaka jest efektywność ekonomiczna tej branży?

- To bardzo trudno ocenić, bo zależy od wielu czynników. Optymalne są farmy 30-50 MW.  Oczywiście przy największych działa pozytywnie efekt skali, ale bardzo duże farmy są z kolei zbyt silną ingerencją w krajobraz.

-  W przypadku farm morskich jest oczywiste, że ingerują one nie tylko w krajobraz, lecz także w rybołówstwo i ekologię morza, żeglugę, a także w warunki strategiczne obrony wybrzeża. Czy istnieją w Polsce wystarczające regulacje prawne uwzględniające te czynniki?

- Przede wszystkim taka inwestycja wymaga decyzji środowiskowej, której wydanie zajmuje de facto kilka lat. To jest nie tylko proces długi, ale również bardzo kosztowny dla inwestorów. Jeśli chodzi o wojsko, początkowe konsultacje już miały miejsce, ale rozmowy będą prowadzone dalej z marynarką wojenną, zwłaszcza pod kątem systemów radarowych. Tu trzeba dodać, że nie sposób rozpatrywać bezpieczeństwa militarnego w oderwaniu od ogólnie pojętego bezpieczeństwa państwa, w ramach którego ważnym elementem jest bezpieczeństwo energetyczne. Bloki węglowe budowane w latach 50. i 60. już są wyeksploatowane. Będą po kolei wyłączane i po prostu musimy je zastępować innymi, niskoemisyjnymi źródłami.

- Jeżeli inwestorami będą firmy z udziałem państwowym jak Orlen czy PGE, to firmy krajowe muszą stanąć do przetargu. Jaką mają szansę z potężnymi graczami światowymi w tym biznesie?

- Jeżeli chodzi o inwestycje na lądzie, to rodzime firmy w ciągu ostatnich lat nauczyły się tego, jak ten rynek działa i dzisiaj doskonale sobie na nim radzą. Polscy właściciele trzymają w rękach 43% mocy zainstalowanej w farmach lądowych, z których ponad 20% należy do spółek z udziałem Skarbu Państwa. Nie można pominąć także taktu, że największym właścicielem farm wiatrowych na lądzie jest PGE Polska Grupa Energetyczna.

Z kolei w przypadku inwestycji na morzu nasze firmy dopiero będą się uczyć i nabywać kompetencje. Potrzebne know-how i doświadczenie w realizowaniu takich instalacji posiadają natomiast podmioty zagraniczne. Dlatego nasi inwestorzy wchodzą w spółki joint-ventures z bardziej doświadczonymi w tym zakresie podmiotami.

- Czy Stowarzyszenie wydało stanowisko wobec ostatniego projektu Ustawy o promowaniu farm na morzu z 17 grudnia 2020 r.?

- Tak, wzięliśmy udział w konsultowaniu tej  Ustawy, która - naszym zdaniem - jest krokiem w dobrą stronę i doprowadzi do rozwoju morskiej energetyki wiatrowej, kiedy wejdą w życie odpowiednie rozporządzenia wykonawcze. Łącznie jest to 11 aktów wykonawczych do ustawy offshore, z których za osiem odpowiada Ministerstwo Klimatu i Środowiska, za dwa –  Ministerstwo Infrastruktury, a  za jeden – Ministerstwo Obrony Narodowej.

- Dziękuję za rozmowę.

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl