Z historii Towarzystw Technicznych (22): Kiedy pojawili się technicy w Polsce?


19-09-2021 12:29:08

Na posiedzeniu Stowarzyszenia Techników w Warszawie w dniu 3 października 1913 r. ciekawy odczyt p.t. „Kiedy pojawili się technicy w Polsce i którymi z poprzedników naszych pochlubić się możemy?” wygłosił Feliks Kucharzewski. Odczyt ten w całości opublikował „Przegląd Techniczny” nr 42 z 1913 r., z którego przytaczamy ciekawe fragmenty, zachowując oryginalną pisownię.

Wszystko, co się dotyczy zawodów technicznych i ich pracowników u nas w chwili obecnej, zebrał i wyłożył kol. Kossuth, w pracy drukowanej w r. z. w  Przegl. Tech. a teraz rozchodzącej się, jako oddzielna książka (Stefan Kossuth. Zawody Techniczne, rozgląd społeczno-obyczajowy. Warszawa r. 1912 – dop. B.H.), w szerokich kołach, młodzieży zwłaszcza, zamierzającej sposobić się do tych zawodów. Młodzież ta informuje się także, w sprawach przygotowania naukowego i praktycznego, u starszych w zawodzie; a nieraz, zapoznawszy się ze szczegółami dotyczącymi teraźniejszości, które ją interesują bezpośrednio, pyta się, z właściwą swemu wiekowi ciekawością, o przeszłość bliższą lub dalszą: kiedy pojawili się technicy w Polsce i którymi z poprzedników naszych pochlubić się możemy?

Wyczerpującą odpowiedź na te pytania daćby mogła ogólna historya zawodów technicznych w kraju, do której materyały  rozproszone są po różnych pracach historycznych, a zwłaszcza dotyczących przemysłu, rzemiosł, górnictwa i naszego piśmiennictwa technicznego. Wobec braku podobnego opracowania, spróbuję tu odpowiedzieć zestawieniem wybranych z niektórych źródeł wzmianek historycznych o technkach w Polsce.

Najdawniejsze czasy

Jeżeli nie techników, to zgodnie z klasyfikacyą kol. Kossutha, robotników wyuczonych, posiadaliśmy już w czasach przedhistorycznych, jak tego dowodzą odkryte przez archeologów szczątki dawnych budowli na palach i miejsca, gdzie były wyrabiane narzędzia krzemienne do obróbki drzewa i innych przedmiotów, oraz ostrza kamienne do strzał. Naczynia gliniane, znajdowane w grobach pogańskich, jedne lepione od ręki, inne przy użyciu koła garncarskiego, świadczą o uprawianiu wtedy garncarstwa. Zabytki z bronzu i miedzi, spotykane w tych właśnie okolicach, gdzie się u nas miedź znajduje, pozwalają przypuszczać, że wyrabiane były na miejscu.

Najdawniejszymi z techników, o których dochowała się wzmianka, byli budowniczowie. W archiwum stowarzyszenia tego zawodu w Wiedniu, przechowane są nazwiska budowniczych, którzy tam w odległej przeszłości pracowali; wśród nazwisk z początków IX w. spotykamy Hanns’a z Gdańska i Niclas’a z Krakowa. Źródla niemieckie wspominają o Wojdsku, budowniczym za Mieczysława I w Polsce słynącym. W XII w. budowniczy i kamieniarz krakowski Oktawian Wolzner, powołany był do Wiednia, do wybudowania kościoła W. Świętych…

W XII w. jest też mowa o żupach solnych w Wieliczce i Bochni, o rozpoczynającem się w kraju garncarstwie, o cegle używanej w połączeniu z kamieniem do budowy kościołów. Równocześnie rozwijały się rzemiosła, których mistrzowie zaliczyć się mogą do robotników wyuczonych, a przy rzemiosłach bardziej złożonych, do techników niższych. Z bractw rzemieślniczych, które istniały u nas przed przybyciem cechów niemieckich, zajmowały pierwsze miejsce przysposabiające odzież, jakiej klimat wymagał. Już u Słowian nałabiańskich, pracownicy zajęci szyciem kosmatego towaru, tudzież skóry na rzemień wyprawnej, nazywani byli od rzemienia wogóle rzemieślnikami, poszczególnie zaś nosili nazwiska kuśnierzy, garbarzy i szewców. Przed nimi, w początku XII w. wystąpili kowale, którzy w następnych wiekach podzielili się na ślusarzy, szpadników, nożowników, łuczników a także na mających z kruszcem ubocznie tylko do czynienia, siodlarzy, paszników i kolaśników. Zdawna także pracowali piwowarzy i piekarze; kucharze i łagiewnicy zaliczeni zostali później do rzeźników i bednarzy.

Pole działalności techników naszych rozszerza się w wieku XIII. Przy budowie kościołów cegła zastępuje kamień i pojawiają się odrzwia z gliny palonej, w części polewane. Powstają dymarki z kuźnicami do wytapiania żelaza, w Krakowie odlewane są dzwony, we Lwowie założony arsenał i budowane machiny do zdobywania twierdz. Z tych czasów także pochodzą najdawniejsze ślady istnienia młynów wodnych. W końcu XIII w. była w Poznaniu huta szklana, w Podolińcu na Śpiżu browary, po klasztorach wyrabiano sukno.

Wieki XIV i XV

Budowniczowie Kazimierza Wielkiego, Henryk Lamesz i Wacław z Tęczyna, stawiali: pierwszy – kościół P. Maryi w Lignicy, drugi – zamek Włodzimierski. W XIV w. także budował polak Piotr Arler katedrę Ś. Wita w Pradze na Hradczynie; mieszczanin gdański Henryk Ungerudin prowadził budowę kościoła P. Maryi, ratusza i dworca Artusowego; Mikołaj Gerlak sprowadził Rudawę do Krakowa; most łyżwowy pod Czerwińskiem na Wiśle, pod dozorem Dobrogosta z Odrzywoła, stawiał Jarosław. W Krakowie kładziono bruki, w nastarszych księgach miasta wspominany jest mistrz brukarzy Wacław, a w samym końcu XIV w. były już wodociągi. Młynarz Hanka z pod Brześcia Kujawskiego urządzał machiny do rzucania pocisków Władysławowi Białemu w Złotoryi, przeciw wojskom Ludwika, króla polskiego i węgierskiego. W Poznaniu szklarz a właściwie malarz szyb Tyczkon, dostał przywilej na młyn, pod warunkiem reperacyi i utrzymywania szyb w katedrze. Najdawniejszy zabytek organów wyrobu krajowego znajdował się w Kętach (pow. Bialski, miasto rodzinne św. Jana Kantego), a napis na nich świadczył, że były robione w XIV w. przez Jana Wanca z Żywca. Uprzywilejowane folusze sukna ustanowione były przez Łokietka w Szydłowcu; postrzygalnie dwie w Krakowie, nadane przez Kazimierza Wielkiego. Sukno polskie wywożono już na sprzedaż do Nowgorodu.

Spis chronologiczny urzędników dawnych salin polskich zaczyna Łabęcki od r. 1355, a pod tą datą, obok urzędników administracyjnych, jakimi byli żupnicy i podżupkowie, wymienieni są: Albert, Bulein i Kuta góromistrze, Czyndel, Tyczkracz i Bernard sztygarze. W r. 1368 był Boreżek geometrą w Wieliczce a Jan Gładysz góromistrzem w Bochni. Nazwa zakładów pankowskich, w częstochowskiem, pochodzić ma według jednych od wsi Panki, a według innych Władysław, książę opolski i wieluński, udzielił rudnikowi Panko przywilej do założenia tam kuźnicy. W kuźnicach gdańskich ze szwedzkiej rudy żelaznej topiono żelazo i kuto sztaby.

Z budowniczych, którzy ukończyli w początku XV w. kościół Bożego Ciała na Kazimierzu w Krakowie, dochowały się nazwiska Czypsarów, ojca i syna, i mistrza Piotra. Gdańscy mistrzowie Sommerfeld i Mikołaj Tyrold budowali kościół Ś. Jana w Warszawie a Steffens wykończył południową fasadę kościoła P. Maryi w Gdańsku. Alchemią, do której sprowadzała się w owych czasach chemia i technologia chemiczna, zajmowali się około r. 1462 dominikanie w Krakowie tak gorliwie, że jak powiada Długosz, „alchimiae opera certis fratribus laborantibus cały klasztor i połowa miasta zgorzała”…

Wybór i oprac.: Bronisław Hynowski

 

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl