COP-owy plan Kwiatkowskiego


03-02-2017 20:29:15

Gdy studiuję plan zrównoważonego rozwoju Polski wicepremiera Mateusza Morawieckiego, jako historyk gospodarczy porównuję go do planów realizowanych przez mojego mistrza, inż. Eugeniusza Kwiatkowskiego, do jego doświadczeń. Mija właśnie 80 lat od rozpoczęcia budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego, przy którym rola Kwiatkowskiego była decydująca.

Pamiętam o różnicy epok, ustrojów, międzynarodowej sytuacji Polski i standardów cywilizacyjnych lat 30. ub.w., ośmielam się jednak, jako uczeń i biograf Kwiatkowskiego przypomnieć niektóre jego doświadczenia jako wicepremiera, przewodniczącego Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, ministra skarbu i członka gremium decyzyjnego państwa – Narad Zamkowych, odbywających się pod kierownictwem Prezydenta RP, z udziałem marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, premiera Felicjana Sławoj-Składkowskiego i ministra spraw zagranicznych Józefa Becka.

Odpowiadał on jednocześnie za stabilność złotego oraz za zdobycie środków na 4-letni plan inwestycji cywilnych i 6-letni plan modernizacji sił zbrojnych w warunkach rosnącego zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski ze strony hitlerowskich Niemiec i stalinowskiego reżimu Związku Sowieckiego. Kojarzenie tych dwóch zadań okazało się piekielnie trudne, ponieważ koła wojskowe związane z marszałkiem i Obozem Zjednoczenia Narodowego domagały się inflacyjnego nakręcania koniunktury zbrojeniowej.

Jeśli inflacja, to dymisja

Jako priorytet swojej działalności wicepremier Kwiatkowski traktował obronę stabilności złotówki, podkreślając: „Inflacja uderzyłaby najsilniej w świat pracy, we wszystkie warstwy budujące swą przyszłość na osobistej pracy i oszczędności, a te reprezentują na pewno w Polsce ponad 90% ludności. Naszą metodę musimy dostosować do struktury społecznej narodu.” W imię obrony tej wartości Kwiatkowski, brutalnie krytykowany przez lobby wojskowe skupione wokół marszałka Rydza-Śmigłego, kilkakrotnie zgłaszał dymisję, której nie przyjmował jego przyjaciel, Prezydent RP prof. Ignacy Mościcki i liberalna grupa piłsudczyków, tzw. „Grupa Zamkowa” (ministrowie: Świętosławski, Poniatowski, Kościałkowski, Kaliński).

Argumenty do walki z tendencjami inflacyjnymi dostarczał mu Instytut Badań Koniunktur Gospodarczych i Cen, kierowany przez prof. Edwarda Lipińskiego i jego obiektywne informacje oraz rzetelne dane z Głównego Urzędu Statystycznego.

Plan z oddechem

Po opanowaniu kryzysu finansowo-budżetowego w latach 1935-1937, Kwiatkowski przystąpił do realizacji ambitnego 4-letniego planu inwestycji cywilnych i gromadzenia środków na jeszcze ambitniejszy 6-letni plan modernizacji sił zbrojnych, skoncentrowany na budowie Centralnego Okręgu Przemysłowego w widłach Wisły i Sanu.

Podobnie jak w czasie budowy Gdyni, umiał uzyskać poparcie dla tych planów wielu wybitnych pisarzy i publicystów, a także dokumentalistów radiowych i filmowych (Wańkowicz, Pruszyński, Sieroszewski, Bagiński, Gabryelski), media prasowe, radiowe, filmowe. Dla nich organizował liczne wycieczki do kluczowych inwestycji. Inspirując rozmowy przywódców opozycji z prezydentem i wypowiadając się publicznie za demokratyzacją ordynacji wyborczej i demokratycznymi wyborami samorządowymi, był postrzegany jako reprezentant liberalnego skrzydła obozu rządowego. Wielokrotnie podkreślał, że sukces jego planu inwestycyjnego zależy od jego poparcia przez opozycję, wyrażającą różne sprzeczne interesy społeczne. W sytuacji, kiedy połowę społeczeństwa stanowili chłopi, zabiegał o amnestię przede wszystkim dla ich przywódcy Wincentego Witosa.

Starał się lojalnie współpracować z opozycją m.in. za pośrednictwem rozbudowanego samorządu gospodarczego i terytorialnego (izby przemysłowo-handlowe, izby rolnicze, izby rzemieślnicze, rady gospodarcze Małopolski Wschodniej i Pomorza, Związek Miast Polskich, Instytut Śląski, Instytut Bałtycki, Liga Morska i Kolonialna, Komisja Rozbudowy Miast).

Jako inżynier chemik, z dużą praktyką produkcyjną zdobytą w Chorzowie i Mościcach, umiał się uczyć od swych najbliższych zastępców: od prof. Tadeusza Grodyńskiego – liberała gospodarczego – w zakresie polityki budżetowej i inwestycyjnej, Kajetana Dzierżykraj- Morawskiego – konserwatysty – w zakresie polityki podatkowej, celnej i organizacji prac w Komitecie Ekonomicznym Rady Ministrów, Józefa Kożuchowskiego – narodowego demokraty – w zakresie bilansu płatniczego, kontrolowania przedsiębiorstw państwowych, ubezpieczeń społecznych i prowadzenia polityki morskiej oraz od kierownika Wydziału Ekonomicznego Michała Kaczorowskiego – socjalisty, wybitnego urbanisty.

Po wysłuchaniu opinii swych zastępców podejmował trudne decyzje finansowe i inwestycyjne, broniąc je na forum Sejmu i Senatu. W czasie burzliwych dyskusji dominowało żądanie zwiększenia wydatków publicznych.

Kwiatkowski znany był z rygoryzmu podatkowego i nie bał się egzekwować podatków od wpływowych postaci politycznych (np. księcia Janusza Radziwiłła) i firm zagranicznych z zaprzyjaźnionej Francji. W dyrektywie dla urzędników skarbowych podkreślał:

„Musicie panowie... być sprawiedliwi i nie czynić wyjątków łagodności na rzecz tych lub innych sfer społecznych. Gdy w grę wchodzi twarda konieczność szanowania i obrony grosza publicznego, nie należy się obawiać żadnych płynących stąd konsekwencji. Rząd już podjął programową walkę z nadużyciami i nie oszczędzi nikogo.”

Zdobyć fundusze

W polityce inwestycyjnej Kwiatkowskiego dominowały inwestycje w przemyśle obronnym (produkcja amunicji, żywności, broni i samolotów), wodno-energetyczne (Rożnów, Czchów, elektrownia w Stalowej Woli, w Porąbce na Sole, Solinie , Łukawcu i Myczkowcach na Sanie), w przemyśle chemicznym (rozbudowa Mościc, zakładów w Kielcach, Bliżynie, Pionkach, Niedomicach, Dębicy).

Kwiatkowski kładł nacisk na stosowanie nowoczesnych technologii, opracowanych w Polsce i za granicą, np. sztucznego kauczuku w Dębicy (zespół inż. Wacława Szukiewicza), nowoczesnych obrabiarek na licencji amerykańskiej w Rzeszowie, produkcji opon samochodowych i lotniczych na licencji szwajcarskiej w Dębicy, wytopu stali na licencji inż. Tadeusza Sendzimira w Hucie Stalowa Wola i innych hutach.

Perspektywiczny 15-letni plan inwestycyjny Kwiatkowskiego na lata 1939-1954 przewidywał, według kolejności 3-letniej, rozbudowę potencjału obronnego i rozszerzenie COP na województwa wschodnie, poważną rozbudowę systemu transportowo-komunikacyjnego, uprzemysłowienie rolnictwa i reformę oświatową, europeizację miast i ujednostajnienie struktury gospodarczo-społecznej II Rzeczypospolitej.

Dla realizacji planu inwestycyjnego Kwiatkowski zmobilizował polskich inżynierów i techników, inspirując zorganizowanie 12 września 1937 r. I Ogólnopolskiego Zjazdu Inżynierów we Lwowie.

Źródła dla realizacji ambitnego programu inwestycyjnego Kwiatkowski czerpał ze środków budżetowych, które z względu na postępy koniunktury gospodarczej w latach 1936-1939 były coraz większe, a także z pożyczek zagranicznych (francuskiej z 1936 r. i niemieckiego kredytu towarowego z 1938 r.). Udział kapitałów prywatnych w inwestycjach w tych czasach był bardzo skromny. Unikały one nierentownych inwestycji w przemyśle obronnym. Do dyspozycji Kwiatkowskiego były wszystkie banki publiczne: Bank Polski, Bank Gospodarstwa Krajowego, Państwowy Bank Rolny, Polska Kasa Oszczędnościowa, Bank Komunalny, Komunalne Kasy Oszczędnościowe. Samorząd terytorialny pomagał Kwiatkowskiemu modernizować infrastrukturę techniczną w miastach i osiedlach COP. Stąd nie przypadkowo w Stefanie Starzyńskim, prezesie Rady Naczelnej Związku Miast Polskich i prezydencie Warszawy, widział kandydata na wojewodę copowskiego, ze stolicą w Sandomierzu.

Po wprowadzenie w 1935 r. podatku specjalnego, który umożliwił opanowanie deficytu budżetowego, potrzeby mobilizacyjne naszej armii zmusiły Kwiatkowskiego do wypuszczenia w kwietniu 1939 r. pięcioprocentowej Pożyczki Obrony Przeciwlotniczej i trzyprocentowych bonów Obrony Przeciwlotniczych, które, oparte na koalicyjnym Komitecie Obywatelskim pod przewodnictwem kardynała prymasa Polski Augusta Hlonda, na krótko zasiliły Skarb Państwa o 404 mln zł. Nie udało się dla potrzeb armii wykorzystać przyznanej Polsce 26 sierpnia 1939 r. pożyczki angielskiej na sumę 8 mln funtów.

Istotne znaczenie dla zmniejszenia długu państwowego miała konwersja pożyczek zagranicznych przeprowadzona przez prof. Adama Krzyżanowskiego i konwersja pożyczek krajowych przeprowadzona przez Ministerstwo Skarbu.

Przeciw małym ludziom

Potrzeby mobilizacyjne zmusiły Kwiatkowskiego w lutym 1939 r. do rezygnacji z liberalno- ortodoksyjnej polityki walutowej i wprowadzenia do obiegu dodatkowo 0,8 mld zł, a w sytuacji wyjątkowej dla państwa do 1,2 mld zł. Była to tzw. emisja fiducjarna (tj. oparta na zaufaniu).

By przypomnieć obowiązki kół rządowych i opozycji wobec państwa, po Konferencji Monachijskiej, 30 października 1938 r. w Poznaniu, gdzie żywe były tradycje polskich pionierów gospodarczych: Karola Marcinkowskiego, ks. Piotra Wawrzyniaka, Maksymiliana Jackowskiego, wypowiedział znamienną myśl: „Narody skłócone, uzbrojone do walki wewnętrznej w broń insynuacji, oszczerstwa i złej woli, których linię podziału stanowią nazwiska małych, rozdętych ambicją ludzi, których najwyższym gatunkiem radości jest klęska ich wewnętrznych przeciwników, które ponad elementy pozytywne przenoszą zawsze hasła negacji i bojkotu, które zatraciły zdolność zapominania błędów przeszłości, a nie dostrzegają osiągnięć i zdobyczy w teraźniejszości – takie narody nie mogą liczyć w przyszłości na nic innego, jak tylko na druzgocącą klęskę i podeptanie ich wolności i ich honoru.”

Rękojmię przezwyciężania wewnętrznych konfliktów Kwiatkowski widział w przestrzeganiu chrześcijańskiej etyki życia publicznego, o której odważnie pisał ks. kardynał August Hlond, prymas Polski, w Liście Pasterskim „O chrześcijańskich zasadach życia państwowego” z 23 kwietnia 1932 r. Tezy te później rozwinął w swych encyklikach społecznych wielki przyjaciel Kwiatkowskiego Jan Paweł II, który żegnał go serdecznie w Katedrze Wawelskiej 28 sierpnia 1974 r.

Gdyby nie wojna

Bilans polityki gospodarczej wicepremiera E. Kwiatkowskiego, zarówno finansowej jak i inwestycyjnej, w latach 1935-1939 był dodatni. Dynamika dochodów w tym czasie wzrosła z 100 (1935/1936) do 121 (1939/1940). Na cele obrony państwa przeznaczono 4,2 mld zł, z tego na rezerwę zaopatrzeniową 1,4 mld zł. Był to wysiłek ogromy, stanowiący 40% ogółu wydatków państwowych. Rosły także wydatki na oświatę publiczną, bezpieczeństwo publiczne i opiekę społeczną. W samym COP powstało 51 nowoczesnych fabryk, a liczba zatrudnionych wzrosła do ponad 100 tys. Obok COP duży dynamizm inwestycyjny występował w Warszawskim Okręgu Przemysłowym, zarówno w przemyśle obronnym, jak w budownictwie mieszkaniowym, w Śląskim Okręgu Przemysłowym, w Gdyni i Poznaniu.

Wskaźnik produkcji dóbr wytwórczych wzrósł z 88 w 1935 r. (1928 -100) do 152 (czerwiec 1939), a dóbr spożycia w tym czasie z 86 do 111.

W Warszawie prezydent Starzyński pod wpływem Kwiatkowskiego, realizował własny 4-letni plan inwestycyjny i kreślił zarys planu 10-letniego. Kwiatkowski uruchomił mu wstępne kredyty na zorganizowanie w maju 1944 r. Wielkiej Wystawy Gospodarczej w rejonie dzisiejszego Stadionu Narodowego, na wzór poznańskiej z 1929 r., dla uczczenia 20-lecia odzyskania Niepodległości. Może warto do tej idei wrócić na 100-lecie II Rzeczypospolitej i 30-lecie III Rzeczypospolitej.

prof. dr hab. Marian Marek Drozdowski

 

 

 

 

 

 

 

 

Wicepremier i minister skarbu inż. Eugeniusz Kwiatkowski (w czarnym kapeluszu) obok prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej prof. Ignacego Mościcikiego (w jasnym kapulkuszu) w Mielcu. (żródło: Urząd Miejski w Mielcu)

 

Komentuje Waldemar Rukść

16-17
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl