Początki piśmiennictwa technicznego (1)


03-02-2017 20:49:58

Korzystając z interesujących publikacji, zamieszczonych przed ponad wiekiem, w historycznych numerach 150-letniego „Przeglądu Technicznego” rozpoczynamy nowy cykl artykułów, poświęconych niemal nieznanym lub bardzo mało znanym początkom piśmiennictwa technicznego w Polsce.  

Najwspanialszym zabytkiem dawnego piśmiennictwa technicznego w Polsce jest Architekt Polski, dzieło księdza Stanisława Solskiego, wydane w r.1690, - piśmiennictwo to wszakże wzięło swój początek znacznie wcześniej, bo około połowy XVI-go stulecia. Naturalnym biegiem rzeczy wyprzedziło je piśmiennictwo matematyczne. Pomiędzy najdawniejszymi drukami krakowskimi, z początku XVI-go wieku, spotykamy różne wydania Algorytmu czyli arytmetyki łacińskiej Jana z Halifaxu (de Sacrobosco), profesora uniwersytetu paryskiego jeszcze w XIII-em stuleciu. Dziełko to, pierwsze w Europie o arytmetyce arabskiej traktujące, służyło przez długi czas za podręcznik w Akademii krakowskiej. Później używano arytmetyki Jana z Łańcuta, także przedrukowywanej wielokrotnie u różnych drukarzy krakowskich, pod tytułem Algorithmus albo Algorismus linealis. Pomijając drukowane u nas inne arytmetyki łacińskie, zaznaczyć wypada, że pierwszy wykład tej nauki w języku polskim wydał ks. Tomasz Kłos, w Krakowie, w r. 1538. Drukowanego wykładu geometryi z tych czasów, to jest z pierwszej połowy XVI-go stulecia, bibliografowie nasi nie odnaleźli, jakkolwiek według dokumentów, na jakie powołuje się Wiszniewski, wykładaną była geometrya Euklidesa w Akademii krakowskiej jeszcze przed rokiem 1431.

Bliższą wiadomość o początkach naszego piśmiennictwa matematycznego i wskazówki co do piśmiennictwa z zakresu techniki, znaleźć można w: Historyach Literatury Polskiej Feliksa Bentkowskiego Michała Wiszniewskiego; Bibliografii piśmiennictwa polskiego z działu matematyki i fizyki oraz ich zastosowań Teofila Żebrawskiego (do tego dzieła, wydanego w r. 1873, wyszły dodatki w r. 1886); wreszcie w Bibliografii Polskiej Karola Estrajchera i katalogach znakomitszych bibliotek krajowych, jak np. starannie ułożony przez prof. T. Wierzbowskiego, katalog naszych druków z XV i XVI stulecia, znajdujących się w bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, wydany niedawno pt. Theodorus Wierzbowski, Bibliographia polonica XV Ac XVI ss. Volumen I. Nri 1-800 annorum 1488-1600; opera et editiones, quae in bibliotheca universitatis caesareae varsoviensis asservantur. Varsoviae 1889.

W paru książkach, do najdawniejszych druków polskich należących, spotykamy niektóre oderwane wiadomości z zakresu techniki. Dzieło Stefana Falimierza[i]: O ziołach i mocy ich , wydane w r. 1534, obejmuje dwa rozdziały technologicznej treści (dokładny odpis tytułu: O ziołach y o mocy gich. O paleniu wodek z ziół. O Oleykach przyprawianiu. O Rzeczach zamorskich. O Zwierzętach, o Ptaczech, y o Ribach, O Kamieniu drogim. O Urinie. O Pulsie, Y o innych znamionach., O Rodzeniu dziatek. O Naucze gwiazdecznej. O stawianiu baniek. Y o puszczaniu krwie. O Rządzeniu czasu powietrza morowego. O Lekarzstwach doświadczonych na wiele niemocy. O Naucze Barwierskiey. (in 4-to, str. 437, druk Floryana Unglera). Egzemplarz tego rzadkiego dzieła znajduje się w bibliotece Uniw. Warsz.). Są to krótkie przepisy otrzymywania wódek i olejków z ziół. Rzecz o robieniu wódki tak zaczyna autor: Gdyżby tedy kto chciał wodki działać, naprzod miey alembik z nosem dobrze długim y szklenicze czo może być największa, a w niey aby była dziura coby alembik ow nos wetknął się a około odwieź mokremi chustami, potym day ogień mierny.

Zielnik Falimierza był następnie przerabiany, uzupełniany i wydawany kilkakrotnie (1542, 1552, 1554, 1556, 1564) przez Hieronima Spiczyńskiego, a Herbarz Marcina Siennika (gwarka Olkuskiego) z r. 1568 jest także przeróbką poprzednich zielników. Przetoczony powyżej ustęp z zielnika Falimierza, odnajdujemy powtórzony dosłownie w Herbarzu Siennika.

Niektóre wiadomości z zakresu techniki zawiera także Andrzeja Trzycieskiego przekład polski Ksiąg o gospodarstwie Crescenzi’ego, senatora bonońskiego, w trzynastym wieku żyjącego, wydany w 1549 i 1571. (Piotra Crescentyna Księgi o Gospodarstwie y o opatrzeniu rozmnożenia rozlicznych pożytkow, każdemu stanowi potrzebne. Drukowano w Krakowie u Heleny Florianowey. Roku 1549 (in fol., 12 k. nieliczb. 701 kolumn i 10 str. spisu, druk gocki w dwie kolumny). Późniejsze wydanie ma tytuł: Piotra Crescentyna. O pomnożeniu y rozkrzewieniu wszelakich pożytkow, Ksiąg Dwoienaście: Ludziom Stanu każdego, ktorzyby się uczciwym Gospodarstwem bawili wielce potrzebna a pożyteczne. Teraz na wielu miescach z niemałą pilnością poprawione a rozszerzone, y znowu drukowane… W Krakowie u Stanisława Szarffenberga Roku Pańskiego 1571 (in fol., str. 27, 702, 2). Wydanie to miał uskutecznić Bartłomiej Kłodziński).

W księdze pierwszej jest mowa: O wybieraniu miesc godnych ku mieszkaniu: jako są Siedliska i dwory abo folwarki. Takież y placzow ku budowaniu domow: y też rzeczy inszych ku obchodu domowemu potrzebnych. O zakładaniu fundamentów pod budynki tak pisze: Jestli w ziemi będzie naleziona w czaliznie twarda a spiekła glina, tedy piąta abo szosta część wysokości murowej, ktora ma być wzgorę nad ziemią, za grunth ma być postanowioną; ale bedzieli ziemia rzadka y wylgothna, musysz głebiej fundamenti wkopać, aże gliny doidziesz, abo jednak czalizny takowej, gdzie by sie jusz gnoiu abo niejakiej zagniłości ziemie nienadziewał, ktora iestli by sie nie trafiła, musysz czwartą część muru w ziemi za fundamenth postanowić onei wielkości, którąby chciał wzgore wywieść.

Tadeusz Czacki, w dziele „O Litewskich i Polskich prawach” (t. II, str. 179), mówiąc o początku nauki miernictwa w Polsce, wspomina zarazem o książce, która gdyby odnalezioną została, stanowiłaby istotny punkt wyjścia naszego piśmiennictwa technicznego. Toteż przytaczamy w całości słowa Czackiego: Jan Głogowczyk, w początku XVI-go wieku uczący matematyki w Krakowie, podobno jest pierwszy, który Ziemiomiernictwo czynił powszechniejszem. Przynajmniej Andrzej z Łęczycy w dziele o Nauce Mierniczej 1555 r. o nim, jak o twórcy wprowadzonej nauki, w przypisie do Mistrza Proboszczowicza, Matematyka w Krakowie, tę chwałę Głogowczykowi przyznaje. Wszakże ani po Janie z Głogowy słynnym filozofie i matematyku krakowskim (zm. 1507) nie zostało żadne pismo o miernictwie, ani też dzieła Andrzeja z Łęczycy bibliografowie nasi dotąd nie odnaleźli.

 Wybór i oprac. Bronisław Hynowski

 

 
1Falimierz Stefan, rodem z Rusi, żył za panowania Zygmunta Starego i Zygmunta Augusta, był nadwornym lekarzem wielkiego Jana Tarnowskiego.

Komentuje Waldemar Rukść

16-17
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl