Wątpię, więc jestem. Gdzie nos, gdzie tabakiera


03-02-2017 21:36:13

Wszystko na to wskazuje, że dogadywanie się pozostanie w tym roku jednym z ważniejszych problemów. Objawił się on już dawno, gdy okazało się, że ani niewidzialna ręka rynku, ani widzialna ręka prokuratora wszystkiego nie załatwią i pozostaną obszary, gdzie ludzie się muszą dogadać. Od pewnego czasu problem ten zda się wyraźnie narastać, co jest spowodowane tym, że w warunkach wolności ludzie się upodmiotowili, okrzepli wewnętrznie i nikt dobrowolnie się nie godzi robić za tabakierę. Każdy chce być nosem, co w konsekwencji prowadzi do zatargów, a czasem – jak ostatnio w Sejmie – niemal do kryzysu państwa.

Może to dziwić tym bardziej, że zaczęło się niewinnie od pomysłu marszałka, by w Sejmie wyraźnie zaznaczyć, że posłowie są nosem, a dziennikarze tabakierką, która powinna mieć wyznaczone miejsce. Sejm nie może być miejscem polowań, a posłowie łowną zwierzyną, okazem do pokazywania. Świadomość, że ma się milionową widownię, budzi z reguły w człowieku artystę i zamiast mówić do rzeczy, daje swobodę talentom. Starsze pokolenie pamięta zapewne, że w pierwszych latach wolnego Sejmu obrady były w całości transmitowane przez jeden z programów TV i jeśli w końcu z tego zrezygnowano, to dlatego właśnie, że parlament za bardzo stawał się teatrem, skupionym na występach. O tym, że taka groźba istnieje, przypomnieli nam posłowie okupujący salę plenarną w okresie świąt. Zanim na dobre wygasł spór w Sejmie, nowe pole konfliktu otworzył Związek Nauczycielstwa Polskiego. Oficjalnie chodzi o reformę oświaty, która burzy istniejący model szkolnictwa, zresztą także oprotestowany przez ZNP w momencie narodzin. Pamiętam, bo tamten protest obserwowałem z sympatią, podzielając zdanie krytyków, że jego twórcy zbyt wiele zapożyczyli z idei nowoczesnych farm hodowlanych. O co chodzi naprawdę w obecnym, nie trudno zgadnąć, słuchając podnoszonych argumentów. Niewiele z nich dotyczy dzieci, zdecydowana większość – nauczycieli. Dzieci są tabakierą, nosem kadra pedagogiczna. Bez dzieci szkoła może istnieć, bez nauczycieli – nie. Dzieci są ważne o tyle, że mają wpływ na zatrudnienie i od nich zależy dotacja. Edukacja nie jest bynajmniej dziedziną wyjątkową.

Niedawno Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport na temat stanu kolejnictwa. Prócz 11 mld euro niewykorzystanych w ostatnich latach unijnych dotacji – co można zrozumieć, biorąc pod uwagę istniejące moce przerobowe i obowiązujące procedury – NIK wytknęła PKP winę o wiele trudniejszą do wytłumaczenia. Chodzi mianowicie o to, że mimo ogromnych nakładów na tabor i infrastrukturę, czas i standard podróży nie uległ znaczącej poprawie. Zdaniem dziennikarzy i innych znawców przedmiotu przyczyną jest zbyt mały udział w sieci kolejowej linii dużych prędkości, czego jednak moje wieloletnie obserwacje linii kolejowej Warszawa - Ostrołęka przez Tłuszcz i Wyszków nie potwierdzają. Niezależnie, czy to było za cara, czy za sanacji, po wojnie, gdy nie było mostu przez Bug i między stacją Wyszków a Rybienko kursowała komunikacja zastępcza w postaci konnych zaprzęgów, czy była trakcja parowa, czy (od lat siedemdziesiątych) elektryczna, czy nawierzchnia z szyn lekkich S-42 opartych na spróchniałych pokładach, czy ciężka S-60 wsparta na żelbecie, czas przejazdy był prawie niezmienny i wahał się między 2,5 a 3 godziny. Od kilku ostatnich lat, choć ruch wyraźnie gaśnie, a inwestycje wyraźnie rosną, czas przejazdu ani drgnie. Co zyska pasażer na trasie, traci na stacji Tłuszcz, oczekując na połączenie z Warszawą. Tłuszcz stał się bowiem teraz stacją docelową, co jest wygodne dla kolei, której nadrzędnym zadaniem jest jeździć zgodnie z rozkładem z czego – trzeba przyznać – wywiązuje się teraz bezbłędnie m.in. dzięki temu, że nie tylko jazdę dostosowuje do rozkładu, ale także rozkład do jazdy. O ile kiedyś ten zmieniał raz albo dwa razy do roku, obecnie potrafi się zmieniać nawet kilka razy w tygodniu. W relacjach między koleją a pasażerem, kolej zdecydowanie jest nosem, a tabakierą pasażer i z tym się trzeba pogodzić, bo na dobrą sprawę, co kolej ma z pasażera – czysty deficyt. hen

Komentuje Waldemar Rukść

14-15
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl