Niebo nad glową. Wiosenne niebo z kometarnymi akcentami


18-04-2017 18:51:53

Nastanie wiosny, okresu odradzania się przyrody po jesieni i zimie, wielu traktuje jako drugi, nawet ważniejszy, początek roku. Tegoroczna astronomiczna wiosna, którą powitaliśmy 20 marca o  godzinie 11.29, wraz z  przejściem Słońca przez punkt Barana, potrwa 92 dni i prawie 18 h, do 21 czerwca rano. Wiosna jest drugą pod względem długości porą roku – lato trwa prawie dobę dłużej. Na północnej półkuli Ziemi wiosna i lato trwają w tym roku łącznie 186 dni 9 h i 33 min, o przeszło 7,5 doby dłużej niż jesień i zima razem wzięte. Zawdzięczamy to niejednostajnemu ruchowi obiegowemu naszej planety, która w pierwszych dniach lipca, w pobliżu aphelium (najdalej Słońca) porusza się najwolniej, a z początkiem stycznia, w pobliżu peryhelium (najbliżej Słońca) – najszybciej.

Od wiosennej do jesiennej równonocy powinniśmy zatem mieć 186 dni dłuższych od nocy. Jednak osiągnięcie przez Słońce punktów wiosennej i jesiennej równonocy, czyli punktów Barana i Wagi, nie jest równoważne z faktycznym zrównaniem długości dnia i nocy, które na przełomie zimy i wiosny następuje już ok. 2,5 doby wcześniej, a u progu jesieni – ok. 2,5 doby później. A więc dni dłuższych od nocy mamy w roku w sumie 191! Przyczyny tego zjawiska są dwie. Pierwsza wynika z definicji wschodu Słońca, jako momentu pojawienia się nad horyzontem pierwszego rąbka słonecznej tarczy, zaś zachodu – w momencie zniknięcia ostatniego jej rąbka za horyzontem. Drugą jest zjawisko refrakcji atmosferycznej, polegające na załamaniu promieni świetlnych. Sprawia ono, że przy samym horyzoncie każdy obiekt widzimy nawet do 0,5° wyżej niż jest w rzeczywistości – wskutek tego ów pierwszy rąbek pojawia się wcześniej o wschodzie i znika później o zachodzie Słońca. Obie te przyczyny o 5–6 min przyspieszają obserwowany wschód Słońca i o tyleż opóźniają jego zachód. Przez to zarówno pierwszy dzień astronomicznej wiosny, jak i jesieni mogą trwać nawet 12 h i 12 min.

Początki pór roku to w zasadzie jedyne sytuacje, w których astronomowie do dziś stosują pojęcia znaków zodiaku, które w pełni zachowały się w praktyce astrologicznej. Dziś położenia Słońca, Księżyca, gwiazd i innych obiektów na sferze niebieskiej określa się głównie za pomocą współrzędnych równikowych równonocnych (rektascensja i  deklinacja) lub ekliptycznych (długość i  szerokość ekliptyczna), jednak obydwa te układy współrzędnych za początek mają punkt równonocy wiosennej, tradycyjnie zwany punktem Barana, mimo że dawno już „rozstał się” on z gwiazdozbiorem Barana, od którego pochodzi jego nazwa. Pojęcie znaków zodiaku wprowadzono ponad 2000 lat temu, dzieląc pozorną drogę Słońca na tle gwiazd (ekliptykę) na 12 równych odcinków, po 30° każdy i nadając im nazwy 12 gwiazdozbiorów, przez które wówczas przebiegały. Początki pierwszego i  siódmego znaku wytyczają punkty wiosennej i jesiennej równonocy, zaś znaki czwarty i dziesiąty rozpoczynają się w punktach letniego i  zimowego przesilenia. Jednak – wskutek zjawiska precesji osi ziemskiej, która, podobnie jak oś dziecięcego bąka, zatacza się, zakreślając powoli w  przestrzeni powierzchnię tzw. stożka precesji – każdy z tych punktów do dziś cofnął się o około 30°, przenosząc się średnio o jeden gwiazdozbiór wstecz. I dlatego dziś np. punkt i niemal cały znak Barana mieszczą się w granicach gwiazdozbioru Ryb, a punkt i znak Wagi – w Pannie. Wskutek tego procesu na drodze Słońca dawno już znalazł się 13. gwiazdozbiór – Wężownik, przez który w naszych czasach przebiega 62% znaku Strzelca. Nie zmienia to jednak faktu, że znaków zodiaku nadal jest 12.

Tegoroczna wiosna upłynie nam pod znakiem dwóch największych planet: Jowisza, widocznego przez całą noc w pierwszym miesiącu i Saturna – w ostatnim miesiącu wiosny. Zawdzięczamy to ich opozycjom do Słońca, odpowiednio: 7 kwietnia i 15 czerwca, konfiguracjom, w których planety górne zbliżają się najbardziej do Ziemi, przez co osiągają na naszym niebie największe rozmiary kątowe Kometa C/2015 ER61 PanSTARRS w poł. lutego 2017 r. oraz błyszczą najjaśniej i przez całą noc. Przez pierwsze dwa miesiące wiosny na wieczornym niebie błyszczeć będzie również Mars, wędrujący przez gwiazdozbiory Barana i Byka. Nad ranem, w drugim i trzecim miesiącu, niebo ozdabiać będzie najjaśniejsza z planet, Wenus w roli Gwiazdy Porannej, podążająca w ślad za Marsem, od Ryb do Barana. Obydwie te planety mieliśmy okazję podziwiać po zmierzchu nad zachodnim horyzontem dość blisko siebie w styczniu i lutym, po czym Mars powędrował dalej, zaś Wenus, zakreślając charakterystyczną planetarną pętlę, na jakiś czas zawróciła, by z początkiem wiosny przenieść się na niebo poranne. Wenus dogoni Marsa dopiero z początkiem jesieni, by 6 października przed świtem zbliżyć się do niego na zaledwie 0,3°.

Do rzadkich atrakcji należą przelatujące blisko Ziemi i Słońca jasne komety. W  czasie przygotowywania tego artykułu, zapowiadana wcześniej na dość jasną (5,5 magnitudo) okresowa kometa 41P/ Tuttle-Giacobini-Kresák, nie rokowała tak dobrej widoczności, ale w jej przypadku, podczas maksymalnego zbliżenia do Słońca 12 kwietnia, wszystko może się jeszcze zdarzyć. W kwietniu wędruje ona wysoko na tle konstelacji Smoka w kierunku Lutni, widoczna przez dobrą lornetkę lub amatorski teleskop przez całą noc.

Tymczasem na znacznie jaśniejszą zapowiada się, odkryta przed dwoma laty, kometa długookresowa o symbolu C/2015 ER61 PanSTARRS (na zdjęciu), która 19 kwietnia przeleci 176,5 mln km (1,18 au) od Ziemi, a nocą z 9 na 10 maja zbliży się na 152,5 mln km (1,04 au) do Słońca. Od połowy kwietnia do połowy maja, z bliską maksymalnej jasnością ok. 4,5 magnitudo, kometa PanSTARRS powoli poruszać się będzie od północno-wschodnich krańców gwiazdozbioru Koziorożca, w  centrum Polski wschodząc 2,5 h po północy, przez Wodnika, do zachodnich rejonów Ryb, gdzie wschodzić będzie już godzinę wcześniej. W dobrych warunkach bez większego trudu dostrzegalna gołym okiem, doskonale powinna prezentować się oglądana przez nawet niewielką lornetkę.

Jan Desselberger

Zainteresowanych zapraszam w każdą sobotę krótko po godzinie 20.00, do programu Gwiaździarnia Pana Jana w Radiu Katowice (w Internecie: www.radio.katowice.pl).

Komentuje Waldemar Rukść

14-15
Aktualny numer WSZYSTKIE
eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl