Na prawo most, na lewo most...


25-07-2021 15:22:33

... a dołem Wisła płynie. Dzieciństwo mojego pokolenia upływało w takt tej często wówczas nadawanej przez Polskie Radio piosenki o odbudowie Warszawy, śpiewanej najpierw przez Alinę Janowską (1950), chór Czejanda czy później Irenę Santor.  Wprowadzać miała w optymistyczny nastrój.

Niestety w stolicy nie przybywało mostów. Specjaliści i chęci były, aIe nowych ciągów komunikacyjnych nie uznawano za najpilniejszą potrzebę. Skąd i dokąd miały by prowadzić nowe szlaki? Zasiedlano przede wszystkim Warszawę lewobrzeżną. Skala zniszczeń wojennych w Warszawie była tak ogromna, że  wszystkiego nie dało się szybko odbudować, nie mówiąc o nowych projektach. Lecz one stawały się też niezbędne wraz z rozrostem miasta.

Atuty obu brzegów... 

Z powodów funkcjonalno-komunikacyjnych lokalizację obubrzeżną należy uznać za lepszą. Skraca bowiem w większości stolic położonych nad rzeką, odległość od starego miasta, ulokowanego właśnie nad nią.  Często jest ono na wyspie, jak w przypadku Paryża, czy Berlina, rozpoczynających swój rozwój od wyspy na rzece.

Przeprawy przez rzekę są ważnym instrumentem integracji prawo-i lewo brzeżnej części miast. Zajmujący się szczegółowo tymi urbanistycznymi kwestiami w końcu XX w. urbanista i ekonomista prof. Stefan Kurowski był jednak innego zdania. Twierdził, że Warszawa jest grodem ... jednobrzeżnym.

Stolicę Polski z naszą legendarną warszawską Pragą prof. S.Kurowski konfrontował z ... czeską Pragą. Twierdząc, że Praga czeska jest w pełni miastem obubrzeżnym, a lewobrzeżna część miasta , choć obszarem i liczbą ludności jest mniejsza od części prawobrzeżnej, nie stanowi miasta drugiej kategorii.

Nie tylko Czesi...

Czesi konsekwentnie realizowali stołeczną politykę dotyczącą mostownictwa. Nic dziwnego, że uporali się z mostowymi problemami wcześniej niż włodarze Warszawy. Na  Wełtawie w Pradze jest obecnie 20 dużych mostów. Wiele z nich wybudowano w II połowie XX w.: np. Sefánika (1951 – przebudowany w 2007), czy Trojski (2014). Na uwagę zasługują też praskie stołeczne mosty kolejowe: Branický (1964) z ...chodnikiem dla pieszych, wyszehradzki (zmodernizowany w 1972), czy Holešovický (1976).

W Pradze czeskiej na odcinku rzeki o  8 km jest 12 mostów, czyli jeden średnio co 730 m.  W Budapeszcie na odcinku 4,5 km znajduje się 5 mostów, a więc średni odstęp pomiędzy nimi wynosi 900 m.  W Rzymie Tybr na odcinku 9 km przekracza 19 mostów, co daje średni odstęp co 500 m. z tym , że w okolicach Watykanu mosty są co 250 m.

Wewnątrz granic komunalnych Paryża – na odcinku Sekwany o długości 11.5 km znajduje się 25 mostów drogowych, co daje średnią gęstość 480 m. Specyficzna sytuacja występuje w Wiedniu. W wypadku tej stolicy należy brać pod uwagę nie tylko przeprawy przez Dunaj, leżący daleko od miasta, ale przez jego odnogę , czyli Donau Kanal. Natomiast w Madrycie rzekę Manzanares na odcinku staro-śródmiejskim o długości 4, 7 km jest mostów 6 i jeszcze kładki dla pieszych.

Zakres obubrzeżnej lokalizacji miasta zależy od stopnia łatwości przepraw  co zapewnia   większą dostępność do określonych obiektów, poprawia znacząco poziom życia i  ma swój wymiar  ekonomiczny.

Imperatywem ... most

Jeszcze w końcu XX w. most w Warszawie należał do „najbardziej deficytowych obiektów”. W stolicy Polski było wtedy zaledwie pięć mostów drogowych na siedmio kilometrowym odcinku rzeki. Średnia odległość między nimi wynosiła prawie 1,5 km. A ponieważ obszar zurbanizowany miał  z północy na południe rozciągłość 12,5 km, więc prawie ½ obszaru komunikacyjnego pozostawała poza zasięgiem mostów.  Obecnie w granicach administracyjnych Warszawy na 28-km rzeki znajduje się 11 stałych mostów – 9 drogowych i 2 kolejowe. W ciągu Południowej Obwodnicy stolicy powstał nowy drogowy most (na oficjalną nazwę wciąż czekamy), będący najdłuższą warszawską przeprawą na Wiśle. Jest to jednak  zaledwie pierwszy krok, aby uczynić  Warszawę prawdziwą obubrzeżną stolicą.

Warszawa ma dogodne warunki naturalne umożliwiające „ wypoczynkowe zagospodarowanie rzeki”. Bardzo małe jest natomiast  rzeczywiste zagospodarowanie obszarów przyrzecznych i samej rzeki – zauważa przywoływany  prof. S. Kurowski. Urząd miasta st. Warszawy informuje, że ma się to zmienić. A wszystko dzięki najdłuższemu w Europie mostowi spacerowemu (na zdjęciu), który najpóźniej do 2024 r. powstanie na Wiśle w Warszawie. (Początek na wysokości ul. Karowej, a po stronie praskiej ul. Okrzei).

Ma mieć  blisko pół kilometra, dokładnie zaś  452 m. Taka długość  już wystarczy, by zyskał miano najdłuższego mostu spacerowego. Tym samym będzie  dłuższy od londyńskiego Millennium Bridge o 127 m. Jednopoziomowy most o konstrukcji mającej przypominać kształtem  błyskawicę zostanie oparty na siedmiu żelbetowych podporach. Na lewym brzegu, przed ostatnim filarem, przeprawa się poszerzy i rozdzieli na dwie rampy przerzucone nad nadbrzeżną promenadą na wysokości chodnika Wybrzeża Kościuszkowskiego. Pomiędzy nimi zaprojektowano schody dwubiegowe ze spocznikiem, wbudowane w taras bulwaru.

Na moście - objętym monitoringiem - będą  dwie "strefy wypoczynkowe" z drewnianymi siedziskami. Piesi będą mogli mostową trasę pokonać w 6 min. a rowerzystom wystarczy nie więcej niż  2 min. Na realizację spacerowej rzecznej przeprawy radni przeznaczyli z budżetu miasta 180 mln zł. Inwestycję planuje się zakończyć do wiosny 2024 r. Z nowej przeprawy powinni być zadowoleni nie tylko piechurzy, ale i cykliści, gdyż zamiast jazdy dość niewygodnym dla rowerzystów mostem Śląsko-Dąbrowskim będą teraz mogli przedostać się z centrum na warszawską Pragę z dala od ruchu samochodowego. 

Rzeka w krajobrazie stolicy i nasze wciąż niestety ubogie architektonicznie mosty - acz modernizowane pod kątem  zwiększającego się nasilenia ruchu - nie tylko  mogą, ale powinny  stać się naszą polską wizytówką. Neon „Miło Cię widzieć” umieszczony po południowej stronie Mostu Gdańskiego zobowiązuje!

Marek Bielski

Prof. S.Kurowski opracował nawet stosowną metodykę umożliwiającą punktację, w której Warszawa na jedenaście porównywanych pod kątem wykorzystania atutów lokalizacji miasta względem rzeki stolic europejskich zajęła – niestety - miejsce trzecie od końca.

Miasta obubrzeżne: Paryż (100 p.); Berlin (100 p.); Praga, Budapeszt ( po 90 p.)

Miasta jednobrzeżne: Rzym (jednobrzeżne, z daleko zaawansowanym  procesem obubrzeżności – 60); Londyn (śródmieście jednobrzeżne z ośrodkami na drugim brzegu - 55 p.); Moskwa (jednobrzeżne z próbami przejścia na drugi brzeg – 50 p.); Bukareszt - jednobrzeżne z tendencją do  obubrzeżności – 50 p.); Warszawa ( jednobrzeżne, dzielnica na drugim brzegu odsunięta od rzeki i zdegradowana - 40); Madryt (jednobrzeżne -30 p.); Wiedeń (jednobrzeżne, dzielnica na drugim brzegu peryferyjna – 30 p.).

***

Most Poniatowskiego służy nam od 1914 r.; Śląsko-Dąbrowski zbudowano w l.1947–1949 na filarach mostu Kierbedzia zniszczonego przez Niemców w 1944; tzw. most średnicowy, kolejowy też zburzony przez Niemców  odbudowano w l. 1945- 1949.; Gdański powstał  w 1959;  Łazienkowski oddany 22 lipca 1974, był aż dwukrotnie remontowany (w 1978 i 2015);Toruński (1981), obecnie gen. S.Grota-Roweckiego w l.2014-2015 poddano modernizacji; Świętokrzyski zbudowano w l. 1998-2000, a Siekierkowski w l.2000-2002; dawny Północny, dziś M. Skłodowskiej-Curie przekazano do eksploatacji w 2012 r.

***

Dużym problemem jest  renowacja zabytkowych  mostów, co pochłania spore fundusze z kasy miejskiej. Symbol Pragi - kamienny most Karola nie ma  już ani jednego bloku skalnego z czasów kiedy powstawał, a słynne kamienne rzeźby dodające uroku kultowemu zabytkowi są ...replikami, podczas gdy autentyczne są cennym depozytem w Muzeum Narodowym w Pradze.

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl