Ginące zawody (17): Złoto Bałtyku


25-07-2021 20:36:52

Pełnia lata, niektórzy z nas znajdą się nad Bałtykiem, gdzie ciągle jako upominki króluje bursztyn. Przypomnijmy więc, jak to z jantarem było i jest, przywróćmy zapomniane nazwy, np. bursztyniarnia.

Kiedyś tak nazywano miejsce wykopywania łopatami bursztynu, a także warsztat gdzie wyrabiano z niego ozdoby. Zadziwiają nas współczesnych świadectwa życia sprzed milionów lat w postaci inkluzji, czyli bryłek jantaru z zatopionymi w nim owadami, czy roślinnością.

Sukcynit to prawidłowa nazwa geologiczna bursztynu, znanego jeszcze na kilka wieków przed naszą erą. Jest to stwardniała żywica kopalna powstała ok. 50 do 40 mln lat temu z sosny Pinus succinifera, rosnącej przed co najmniej 300 mln lat. (Grimaldi, 2009).

Bursztynowy szlak.

Naszemu słowiańskiemu jantarowi - niespotykanemu gdzie indziej - przypisywano moc magiczną, wykorzystywano w medycynie (zalecał go i Galen i Hipokrates). Pełnił również funkcję środka płatniczego. W starożytności za miniaturową figurkę z bursztynu można było kupić w Grecji niewolnika.... silnego, młodego mężczyznę. (Pliniusz Starszy). Rzymskie igrzyska za panowania Nerona nazywano bursztynowymi z racji ogromnego przepychu. Homer opiewał go słowami: paciorków złocistych jak słońce. Pisał o jantarze w „Historii naturalnej” Pliniusz. Niezbędnym elementem ludowego kobiecego stroju stały się korale z bursztynu. Urokowi kobiety przystrojonej w jantarowy naszyjnik nie oparł się i sam Mickiewicz: na kołnierzyku wiszą dwa sznurki bursztynu, na skroniach zielonego wianek rozmarynu („Pan Tadeusz”).Na wybrzeżu bałtyckim poszukuje się go od przynajmniej 13 tys. lat. Pomiędzy Gdańskiem, Elblągiem, a Kłajpedą oraz w okolicach Słupska był poddawany obróbce już 8 tys. lat p.n.e. Karawany kupieckie wyprawiały się w długą podróż przez Alpy bursztynowym szlakiem - z nad Adriatyku przez Węgry, Morawy, Śląsk, wzdłuż Prosny (Calisia) i Wisły nad Bałtyckie Morze. W neolicie i epoce brązu jantar docierał z północnej Europy do Grecji (znaleziska w grobach kopułowych), w starszym okresie żelaza rozpowszechnił się niemal w całej Europie południowej.

Złoty wiek bursztynu w Gdańsku przypada na XVII stulecie. Powstawały pierwsze gdańskie kolekcje bursztynu. Specjalizowano się zwłaszcza w gromadzeniu inkluzji. Dziś kolekcje gromadzi ponad 140 placówek muzealnych w Polsce.

W uznaniu roli Gdańska w dziejach bursztynnictwa oraz mistrzostwa tutejszych bursztynników, jedną z odmian bursztynu nazwano gedanit. Gdańska starówka do dziś słynie z renomowanych pracowni jubilerskich, specjalizujących się w biżuterii z bursztynu.

Ludowi bursztyniarze…

Mniej znane są dzieje obróbki bursztynu kopalnego pochodzącego z tzw. pasów bursztynowych znajdujących się w większej odległości od wybrzeża Bałtyku. (Kaszuby i Kurpie). W wielu wsiach jeszcze w XIX w. istniały warsztaty, zajmujące się obróbką bursztynu. Chcąc pozyskać jantar należało najpierw wykonać tzw. prób rydla. Dziś wyręczą nas w tym sonary. Ludowi rzemieślnicy, a właściwie rolnicy, rękodziełem tym zajmowali się przede wszystkim w wolnym czasie, a więc najczęściej zimą, głównie wykonując paciorki na różańce, czy naszyjniki. Prostymi narzędziami wytwarzali guziki, krzyżyki, wisiorki, tabakierki, ustniki do cybuchów i fajki. Obecnie, gdy bursztyn jest jednym z wielu stosowanych przez jubilerów materiałów, mają oni do swojej dyspozycji liczne specjalistyczne narzędzia, a wyroby projektują już przy pomocy komputerów.

Praca wiejskiego rękodzielnika wymagała zręczności (i cierpliwości!). Na Kurpiach bursztyn toczyło się tradycyjnie na ...kołowrotku rękodzielniczym, czyli kółku, dostosowanym do obróbki tego surowca. Bursztynowy samorodek mocowało się na specjalnym bolcu przy szpuli i otaczało potłuczonym szkłem. W II połowie XX w. praktycznie zawód bursztyniarza na wsi zaniknął. Choć jeszcze w l. 60. minionego stulecia popularny „Express” elektryzował informacją Bursztyniarz z Surowego (wieś w powiecie elbląskim – p.m.)znajdował już bryły bursztynu po pół kilo. Rekord świata należy do bryły o masie dochodzącej do 10 kg. W gdańskim muzeum znajduje się rzeźba, ewenement na skalę światową. wykonana z jednej 2,5 kg bryły.

W 1969 r. we wsi Surowe zrealizowano film dokumentalny „Bursztyniarz” o pracy Wiktora Deptuły (na zdjęciu Dariusza Biegacza przy pracy nad obróbką bursztynu), uznawanego w owym czasie za największego mistrza bursztynu na Kurpiach. Niedawno kolekcję wyrobów z takiej właśnie wiejskiej bursztyniarni na Kurpiach zakupiło do swoich zbiorów Muzeum Etnograficzne w Warszawie.

Marek Bielski

 

Gdańsk jest siedzibą Krajowej Izby Gospodarczej Bursztynu i Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników, gospodarzem największych na świecie targów bursztynu AMBERIF i AMBERMART. Targom towarzyszą galerie: projektantów, jubilerów, wystawa paleontologiczna oraz seminaria naukowe. Co roku organizuje się  międzynarodowy konkurs na projekt biżuterii z bursztynem. Coraz popularniejsze są Mistrzostwa Świata w Poławianiu Bursztynu w Jantarze (na pograniczu Mierzei Wiślanej i Żuław). W urzędzie miejskim w Gdańsku utworzono nawet stanowisko pełnomocnika prezydenta miasta ds. bursztynu. Miasto promuje się na światową jego stolicę. Nie przeszkadza temu fakt, że największa w świecie kopalnia z ok. 80% wszystkich światowych zasobów znajduje się w obwodzie kaliningradzkim. Polskie wyroby jubilerskie z bursztynu podbijają Azję, robiąc furorę m.in. w Chinach.

***

Prof. Aleksander Brückner w słowniku etymologicznym języka polskiego wyjaśnia: „bursztyn, r.1472 burstein, później borsztyn, z niem. Borstein (płonący kamień). Słowianie nie mają żadnej własnej dlań nazwy, ruskie jantar z litewskiego gintaras.

***

Do wykonania słynnej Bursztynowej Komnaty, ( początek prac w 1701 r.) posłużył oczywiście bałtycki jantar. Pomysłodawcą i autorem szczegółowego projektu był gdański bursztynnik Andreas Schlüter. Gdańszczaninem był też pierwszy z realizatorów tego dzieła - Gottfried Wolfram. Dwaj następni wykonawcy - mistrzowie gdańskiego cechu Gottfried Turau i Ernest Schacht doprowadzili do końca dzieło. Komnata o powierzchni 90 m2 wyłożona została sześcioma tonami bursztynu.

 

Komentuje Waldemar Rukść

eNOT.pl - Portal Naczelnej Organizacji Technicznej | eNOT.pl