W dyskusjach ekonomistów pojawiają się dwa obrazy polskiej gospodarki. Jedni twierdzą, że jest dobrze i będzie jeszcze lepiej. Wskazują na wzrost PKB, który w 2024 r. wynosił 3%, w 2025 r. już 3,6%, a prognoza na 2026 r. określa go na poziomie 3,5%. Są to wartości bardzo dobre na tle innych państw europejskich.
Trzeba dla porządku przypomnieć czym jest PKB. W uproszczeniu jest to suma wartości sprzedanych dóbr i usług minus koszt ich wytworzenia. Dodatkowo dodaje się podatki i odejmuje dotacje dla przedsiębiorstw. Widać, że wytwarzamy i sprzedajemy coraz więcej towarów i usług. Ale dla opisu gospodarki ważna jest też kategoria PNB (produkt narodowy brutto). PNB mierzy się pomniejszając PKB o wypływ środków finansowych do instytucji zagranicznych i zwiększając o wpływ do kraju środków finansowych od polskich firm pracujących za granicą. Tego wypływu środków finansowych jest dużo więcej, niż wpływów. Stąd PNB jest o ok. 4% mniejszy od PKB. Wartością PNB nikt w Polsce się nie chwali. Niemcy, Francja kraje nordyckie, Szwajcaria mają wyższe PNB od PKB. Kraje te są eksporterem kapitału, który pracuje dla nich za granicami. Polska pozyskuje obcy kapitał, który zarabia dla właścicieli. To oznacza, że ok. 150 mld zł rocznie wypływa od nas do zagranicznych właścicieli kapitału. A więc nie cały PKB pracuje dla Polski.
Wiesław Żółtkowski
Czytaj więcej: https://www.sigma-not.pl/publikacja-160426-co-z-nasza-gospodarka?-przeglad-techniczny-2026-8.html