Jeszcze rok temu wycofanie się Intela z inwestycji pod Wrocławiem było odbierane jako jedna z największych strat dla polskich ambicji technologicznych. Dziś ten sam teren może stać się miejscem znacznie większego przedsięwzięcia. Zamiast jednej fabryki ma powstać cały ekosystem nowoczesnych przedsiębiorstw – park technologiczny tworzony przez tajwańskie firmy zrzeszone w organizacji TEEMA, z udziałem światowego giganta elektronicznego Foxconn.
Informacja oficjalnie wybrzmiała podczas Taiwan Expo 2026 w Warszawie. Przedstawiciele rządów Polski i Tajwanu potwierdzili, że Miękinia na Dolnym Śląsku jest preferowaną lokalizacją nowej inwestycji, która ma objąć obszary sztucznej inteligencji, elektromobilności, elektroniki przemysłowej oraz technologii półprzewodnikowych.
Nie będzie to jednak klasyczna fabryka. Jak podkreślał wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros, chodzi o przedsięwzięcie o zupełnie innej skali.
– To nie jest inwestycja jednej firmy. To jest inwestycja wielu firm. Tak naprawdę będzie to miasto technologiczne, podobne do tych, które funkcjonują na Tajwanie – powiedział podczas konferencji.
Wrocław wygrał z innymi europejskimi lokalizacjami
Wybór Dolnego Śląska nie był przypadkowy. Jak wyjaśniła wiceminister gospodarki Tajwanu Cynthia Kiang, organizacja TEEMA przeprowadziła szczegółową analizę kilku polskich ośrodków, w tym Warszawy, Łodzi, Katowic i Wrocławia.
– Po bardzo dokładnej analizie zdecydowaliśmy, że priorytetową lokalizacją będzie Wrocław. Ma bardzo dobre położenie geograficzne i silną infrastrukturę – podkreśliła.
To właśnie infrastruktura okazała się jednym z najważniejszych atutów. Tereny w Miękini, przygotowane wcześniej pod inwestycję Intela, obejmują około 400 hektarów w pełni uzbrojonych działek. Dzięki temu nowi inwestorzy będą mogli rozpocząć działalność znacznie szybciej niż w przypadku budowy od podstaw.
Michał Jaros nie ukrywał, że Polska wykorzystała szansę, która pojawiła się po wycofaniu amerykańskiego koncernu.
– Przygotowywaliśmy ten teren pod inwestycję z obszaru, który wydawał się najbardziej naturalny. To Tajwan, gdzie produkuje się 60 proc. wszystkich półprzewodników na świecie i aż 90 proc. tych najbardziej zaawansowanych – zaznaczył.
AI, elektromobilność i elektronika nowej generacji
Przedstawiciele strony tajwańskiej wskazują trzy główne filary nowego parku technologicznego: sztuczną inteligencję, serwery AI oraz elektromobilność.
Foxconn, jeden z największych producentów elektroniki na świecie, jest jednocześnie globalnym liderem w produkcji serwerów wykorzystywanych do trenowania i obsługi modeli sztucznej inteligencji. Rosnące znaczenie AI powoduje, że Europa coraz mocniej zabiega o rozwój własnych kompetencji w tym obszarze.
Równolegle rozwijana ma być współpraca przy produkcji komponentów dla pojazdów elektrycznych. Tajwan już dziś współpracuje z Polską przy projektach związanych z elektromobilnością, a nowy park technologiczny ma jeszcze bardziej wzmocnić te relacje.
– Już teraz bardzo blisko współpracujemy z Polską w zakresie badań, rozwoju i produkcji dla elektromobilności – mówiła Cynthia Kiang. – Ta inwestycja stworzy wartościowe miejsca pracy, szczególnie we Wrocławiu.
Nie jedna fabryka, lecz cały ekosystem
Jednym z najważniejszych przesłań konferencji było podkreślenie, że projekt wykracza daleko poza działalność pojedynczego inwestora.
TEEMA zrzesza ponad trzy tysiące przedsiębiorstw odpowiadających za około jedną czwartą tajwańskiego PKB. Wśród nich znajdują się zarówno światowi giganci elektroniki, jak i wyspecjalizowane firmy produkujące komponenty, półprzewodniki czy rozwiązania dla przemysłu przyszłości.
– Wiele osób myśli, że to będzie inwestycja tylko Foxconna. Tymczasem to współpraca wielu przedsiębiorstw, które wspólnie tworzą cały ekosystem technologiczny – wyjaśniał Michał Jaros.
W praktyce może to oznaczać powstanie sieci zakładów produkcyjnych, centrów badawczo-rozwojowych oraz przedsiębiorstw dostarczających komponenty dla europejskiego przemysłu.
Suwerenność technologiczna i bezpieczeństwo
Podczas konferencji wiele miejsca poświęcono również bezpieczeństwu technologicznemu. Wiceminister Jaros podkreślał, że Europa nie może opierać swojej przyszłości wyłącznie na imporcie zaawansowanych technologii.
– Potrzebujemy suwerennych technologii, bez ukrytych zależności i bez „tylnych drzwi”. Dotyczy to nie tylko oprogramowania, ale także sprzętu – mówił.
W tym kontekście pojawił się również temat dronów oraz systemów antydronowych. Polska chce rozwijać własne kompetencje w tym obszarze, a współpraca z Tajwanem może odegrać ważną rolę.
– Dla nas istotne jest, aby komponenty do dronów powstawały także w Polsce. To kwestia bezpieczeństwa i niezależności technologicznej – podkreślił.
Szansa na nowy rozdział polskiego przemysłu
Wiceminister Jaros zwracał uwagę, że inwestycja ma także wymiar społeczny i cywilizacyjny.
– Chcemy, aby nasi młodzi ludzie nie wyjeżdżali do fabryk przyszłości za granicą. Chcemy ściągnąć te fabryki do Polski, aby tutaj powstawały wysoko płatne miejsca pracy i cały ekosystem nowoczesnych przedsiębiorstw – mówił.
Jeżeli zapowiedzi strony polskiej i tajwańskiej zostaną zrealizowane, Miękinia może stać się czymś więcej niż nowym parkiem przemysłowym. Może być symbolem nowej strategii rozwoju – opartej na elektronice, sztucznej inteligencji, półprzewodnikach i technologicznej suwerenności.
Jeszcze niedawno teren pod Wrocławiem kojarzył się z niezrealizowaną inwestycją Intela. Dziś coraz częściej mówi się o nim jako o miejscu, w którym może narodzić się jedno z najważniejszych centrów nowoczesnych technologii w Europie Środkowej.






