Miesięcznik Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT

Czy inżynier jest dobrze kształcony?

Z Grzegorzem Laskowskim – prawnikiem od 20 lat związanym ze szkolnictwem wyższym, specjalizującym się m.in. w projektowaniu, realizacji i doskonaleniu kształcenia rozmawia Zygmunt Jazukiewicz

Jak ocenia Pan sposób organizacji studiów technicznych w Polsce? Czy reformy szkolnictwa technicznego sprawiły, że system osiągnął stan optymalny wobec obecnych wymagań polskiego rynku pracy?

Warto krótko nakreślić tło, choć i tak nie unikniemy uogólnień. Oceny jakości studiów nie da się sensownie uśrednić, przez rozpiętość jej poziomów i to, że w dużej mierze jest niezależna od kierunków czy typów uczelni. Poszukując wzorców do podręcznika o projektowaniu kierunków studiów, wyrobiłem sobie opinię, że najbardziej nowoczesne podejście relatywnie częściej widać w publicznych uczelniach technicznych. Jeśli w dalszej części pojawią się spostrzeżenia krytyczne, to pamiętajmy, że zacząłem od pochwały.

Wracając do pytania: nie, system nie osiągnął stanu optymalnego, rozumianego jako dopasowanie do zmiennego środowiska technologicznego i gospodarczego. Mamy strukturę stabilną głównie dlatego, że dobrze obsługuje samą siebie. Studia są projektowane w logice podaży wiedzy, zamiast popytu na kompetencje, przez co absolwent zna modele, ale często nie ma nawyku ich operacyjnego użycia w sytuacjach niejednoznacznych, ograniczonych czasowo i obarczonych ryzykiem.

Nie zmieniono tego, czym jest wiedza w programie i jak się ją konstruuje. Nadal dominuje schemat: przekaz – odtworzenie – zaliczenie. Rynek pracy działa w logice zmiennej i projektowej, opartej na szybkim uczeniu się i rekonfiguracji kompetencji, podczas gdy uczelnia trwa w sekwencyjności. Tę rozbieżność maskuje fakt, że zdolni absolwenci i tak sobie radzą. System działa wystarczająco dobrze, by przetrwać, ale nie na tyle, by wyznaczać kierunek. A to są dwie różne ambicje.

Kto ma największy wpływ na programy studiów technicznych? Czy istnieje mechanizm zbierania opinii nt. przygotowania inżynierów z punktu widzenia krajowych i zagranicznych firm w Polsce?

Formalnie wpływ jest rozproszony: minister wyznacza ramy, uczelnie tworzą programy, komisje je oceniają, a interesariusze uczestniczą w konsultacjach. To bardziej negocjacja wewnątrz systemu niż odpowiedź na potrzeby zewnętrzne. Przedsiębiorstwa pełnią zwykle rolę dekoracyjną, więc konsultacje rzadko mają znaczącą siłę korekcyjną.

Mechanizmy istnieją – rady interesariuszy, partnerstwa z przemysłem, badania karier absolwentów – ale ich operacyjność jest niska. Zbierana informacja zwrotna nie wpływa na decyzje programowe. Dodatkowo oczekiwania firm są niespójne, bo duże organizacje preferują specjalizację i gotowość do konkretnych ról, a mniejsze – elastyczność i szerokie kompetencje. Uczelnia próbuje odpowiedzieć, kończąc kompromisem, który nikogo nie satysfakcjonuje. Brakuje stałego, twardego sprzężenia zwrotnego opartego na danych operacyjnych – gdzie absolwenci zawodzą i gdzie wspierają. Bez tego program pozostaje konstrukcją teoretyczną, nawet jeśli dotyczy praktyki.

Polskie uczelnie techniczne są jeszcze niżej w rankingach światowych niż uniwersytety. Dlaczego więc ciągle słyszymy o sukcesach naszych absolwentów inżynierii w państwach Europy Zachodniej i Ameryki?

Rankingi oceniają instytucje, premiując skalę i jakość badań oraz obecność w globalnym obiegu wiedzy. Na tym polu polskie uczelnie przegrywają, bo działają w słabszym ekosystemie naukowym i finansowym. Nie wyróżniają się globalnie jako instytucje badawcze, ale tworzą jednostki zdolne do funkcjonowania w wymagających warunkach.

Absolwentów weryfikuje rynek pracy – ich zdolność adaptacji, rozwiązywania problemów i pracy w złożonych środowiskach. Sukces często wynika z ponadprzeciętnej odporności. Polski system studiów technicznych nie jest optymalny dydaktycznie, ale przez obciążenie materiałem i wysokie wymagania, daje solidne fundamenty analityczne, hartuje i selekcjonuje.

Czytaj więcej: https://sigma-not.pl/publikacja-159339-czy-in%C5%BCynier-jest-dobrze-kszta%C5%82cony?-przeglad-techniczny-2026-5.html

Grzegorz Laskowski