Czy możliwe jest jednoczesne zwiększanie powierzchni lasów, ochrona najcenniejszych przyrodniczo obszarów i rozwój nowoczesnego przemysłu wykorzystującego drewno? Przedstawiciele przemysłu drzewnego i meblarskiego przekonują, że przez ostatnie kilkadziesiąt lat w Polsce udało się realizować te cele równolegle. Dziś jednak – ich zdaniem – kolejne decyzje administracyjne dotyczące gospodarki leśnej mogą zagrozić jednemu z najważniejszych sektorów krajowej gospodarki.
Takie opinie wybrzmiały podczas konferencji „Sektor drzewno-meblarski w głębokim kryzysie. Ostatni moment na decyzje rządu, które ochronią polski przemysł i miejsca pracy”, zorganizowanej 9 lipca w Centrum Prasowym PAP przez Koalicję na rzecz Polskiego Drewna. Organizatorzy przedstawili dane dotyczące kondycji sektora, ocenili skutki zmian w gospodarce leśnej oraz zaprezentowali postulaty skierowane do rządu.
Jeden z filarów polskiego przemysłu
Choć drewno najczęściej kojarzone jest z leśnictwem, jego znaczenie dla gospodarki jest znacznie większe. To podstawowy surowiec dla przemysłu drzewnego, meblarskiego i papierniczego, ale również ważny element budownictwa, energetyki oraz wielu innych gałęzi produkcji.
Jak wynika z danych zaprezentowanych podczas konferencji, sektor obejmujący leśnictwo, przemysł drzewny, papierniczy i meblarski dostarczył w 2025 r. 203,1 mld zł produkcji sprzedanej, co odpowiada 9,9% całej produkcji przemysłowej Polski. Branża skupia ponad 80 tys. przedsiębiorstw i zatrudnia ponad 420 tys. osób.
Trzeba też zauważyć, że Polska pozostaje największym eksporterem okien w Unii Europejskiej, liderem eksportu podłóg oraz największym eksporterem mebli w UE.
Zdaniem uczestników konferencji obecna pozycja Polski nie jest dziełem przypadku. Przez dziesięciolecia rozwój przemysłu drzewnego szedł w parze z systematycznym zwiększaniem zasobów leśnych.
Dane przedstawione przez Koalicję pokazują, że powierzchnia lasów w Polsce wynosi obecnie 9,49 mln ha, a lesistość kraju osiągnęła 29,6%. Ponad 77% powierzchni lasów znajduje się w zarządzie Lasów Państwowych. Na pniu znajduje się obecnie około 2,73 mld m³ drewna, a jego zasoby wciąż rosną. Dla porównania warto przytoczyć dane historyczne: w 1956 r. zapas drewna na pniu wynosił około 780 mln m³. Dziś jest to już ponad 2 083 mln m³, co oznacza wzrost o 167%. W tym samym czasie Polska rozwijała jeden z najsilniejszych w Europie sektorów przetwórstwa drewna. Organizatorzy konferencji postawili więc pytanie: skoro przez blisko siedem dekad udało się jednocześnie zwiększać zasoby leśne i rozwijać przemysł, dlaczego dziś oba cele przedstawiane są jako wzajemnie wykluczające się?
Według danych Biura Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej bilans pomiędzy przyrostem a pozyskaniem drewna pozostaje dodatni i w ciągu ostatnich pięciu lat zwiększył zasoby lasów o około 100 mln m³. Jednocześnie plan sprzedaży drewna został ograniczony z 40,18 mln m³ w 2024 r. do 37,18 mln m³ w roku 2026, czyli o 3 mln m³.
Niekorzystne zmiany
Przedstawiciele branży przekonywali, że od początku 2024 r. przedsiębiorstwa funkcjonują w warunkach narastającej niepewności związanej z kolejnymi decyzjami dotyczącymi gospodarki leśnej.
Wśród najczęściej wymienianych działań znalazły się: wprowadzenie moratoriów na pozyskanie drewna, wyznaczanie starolasów, tworzenie lasów społecznych i nowych rezerwatów oraz plan objęcia 20% powierzchni lasów funkcjami przyrodniczymi i społecznymi. Do tego dochodzi realizacja programu „Tarcza Wschód”, który również wpływa na sposób gospodarowania w części kompleksów leśnych. Zdaniem organizatorów konferencji wszystkie te działania wpływają na rosnącą niepewność inwestycyjną i utrudniają planowanie działalności przedsiębiorstw.
Nie oznacza to jednak, że przedstawiciele przemysłu kwestionują potrzebę ochrony przyrody.
Wręcz przeciwnie – podczas konferencji wielokrotnie podkreślano, że ochrona najcenniejszych ekosystemów jest konieczna. Spór dotyczy przede wszystkim sposobu podejmowania decyzji oraz – zdaniem uczestników – braku kompleksowych analiz pokazujących ich konsekwencje dla gospodarki, rynku pracy i bezpieczeństwa surowcowego państwa.
To właśnie ten wątek stał się punktem wyjścia do dalszej dyskusji o kondycji całego sektora. Dane ekonomiczne przedstawione podczas konferencji pokazują bowiem, że przemysł drzewny i meblarski znalazł się w najtrudniejszym położeniu od wielu lat.
Liczby mówią o kryzysie
Jednym z punktów konferencji była prezentacja dr. inż. Tomasza Wiktorskiego z B+R Studio, który przedstawił dane obrazujące pogarszającą się kondycję sektora leśno-drzewnego. W jego ocenie branża znalazła się dziś pod presją kilku jednocześnie działających czynników – spowolnienia gospodarczego w Europie, wysokich kosztów energii i pracy, zmieniającej się sytuacji geopolitycznej oraz rosnącej konkurencji ze strony producentów spoza Unii Europejskiej, głównie z Azji. Na to nakładają się krajowe decyzje wpływające na dostępność podstawowego surowca, czyli drewna.
Najbardziej wymowna jest wartość produkcji sprzedanej całego sektora. Jeszcze w 2022 r. wynosiła ona 238,5 mld zł, natomiast w 2025 r. spadła do 203,1 mld zł. Prognozy na bieżący rok zakładają dalszy spadek – do około 199,5 mld zł. Oznacza to zmniejszenie wartości sektora o blisko 40 mld zł w ciągu zaledwie czterech lat.
Równocześnie pogarsza się sytuacja na rynku pracy. Według zaprezentowanych danych od 2022 r. branża meblarska utraciła około 29 tys. miejsc pracy, a przemysł drzewny kolejne 16 tys. etatów. Łącznie oznacza to redukcję zatrudnienia o około 45 tys. osób. Jeszcze kilka lat temu sektor należał do najbardziej dynamicznie rozwijających się gałęzi polskiego przemysłu. Dziś przedsiębiorcy coraz częściej mówią o ograniczaniu inwestycji, zmniejszaniu produkcji i konieczności dostosowywania zatrudnienia do malejącego popytu.
Polska traci przewagę konkurencyjną
Zdaniem uczestników konferencji największym zagrożeniem nie jest jednak sam spadek produkcji, ale stopniowa utrata przewagi konkurencyjnej budowanej przez ponad trzy dekady.
Polski przemysł meblarski rozwijał się dzięki połączeniu wysokiej jakości produktów, nowoczesnych technologii oraz relatywnie konkurencyjnych kosztów produkcji. Dziś ta przewaga systematycznie maleje. Rosnące ceny energii, wynagrodzeń i surowców powodują, że krajowym producentom coraz trudniej jest konkurować z producentami z krajów azjatyckich.
Najlepiej pokazuje to import mebli z Chin. W latach 2018–2025 jego wartość wzrosła aż o 167%osiągając 1,114 mld euro. Dodatkowym czynnikiem jest zmieniająca się polityka handlowa Stanów Zjednoczonych, która sprawia, że część eksportu kierowanego wcześniej na rynek amerykański znajduje dziś odbiorców w Europie.
Przedstawiciele branży zwracali uwagę, że konkurencja ta odbywa się w zupełnie innych warunkach kosztowych. Europejskie przedsiębiorstwa funkcjonują w otoczeniu coraz bardziej restrykcyjnych regulacji środowiskowych, podczas gdy producenci spoza UE nie zawsze podlegają porównywalnym wymaganiom. W efekcie polskie firmy tracą udziały w rynku, mimo że nadal należą do najbardziej nowoczesnych producentów mebli w Europie.
Nie tylko liczby, ale również ludzie
Podczas panelu eksperckiego, w którym uczestniczyli: Tomasz Katewicz, Prezes Stowarzyszenia Papierników Polskich; Jarosław Michniuk,Wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli; Jędrzej Kasprzak, Prezydent Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce; Bartosz Bezubik,Wiceprezydent Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce oraz Marek Szymczak,Ekspert Branżowy Stowarzyszenia Papierników Polskich, wielokrotnie podkreślano, że za statystykami stoją konkretni ludzie i lokalne społeczności.
Zakłady przemysłu drzewnego od dziesięcioleci powstawały w pobliżu dużych kompleksów leśnych. W wielu powiatach są największym pracodawcą i stanowią podstawę lokalnej gospodarki. Wokół nich funkcjonują firmy transportowe, zakłady usług leśnych, producenci komponentów oraz setki mniejszych przedsiębiorstw świadczących usługi dla przemysłu.
Przedstawiciele branży zwracali uwagę, że to właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa jako pierwsze odczuwają skutki ograniczenia dostępności drewna. Malejąca liczba zleceń oznacza problemy ze spłatą kredytów inwestycyjnych, ograniczenie zakupów nowego sprzętu oraz rezygnację z planowanych inwestycji.
Szczególnie często przywoływano przykład województwa podlaskiego, gdzie –zdaniem uczestników konferencji – zmiany w gospodarce leśnej najmocniej odczuwają lokalne firmy usług leśnych i zakłady przetwórstwa drewna.
Jednym z najważniejszych wniosków płynących z konferencji było to, że przedstawiciele przemysłu nie kwestionują samej potrzeby ochrony lasów. Wielokrotnie podkreślano, że zachowanie najcenniejszych ekosystemów jest obowiązkiem państwa i elementem odpowiedzialnej polityki środowiskowej.
Kontrowersje budzi natomiast sposób wdrażania kolejnych ograniczeń oraz brak kompleksowych analiz pokazujących ich skutki dla gospodarki i rynku pracy.
Pięć postulatów Koalicji
Na zakończenie konferencji Koalicja na rzecz Polskiego Drewna przedstawiła pięć postulatów skierowanych do Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów oraz rządu. Organizacja apeluje o:
- wstrzymanie kolejnych decyzji ograniczających dostępność drewna do czasu przedstawienia pełnej analizy ich skutków gospodarczych, społecznych i środowiskowych;
- zapewnienie stabilnej podaży drewna poprzez uzupełnienie podaży w drugim półroczu 2026 roku o 2 mln m³ oraz ustalenie podaży na rok 2027 na poziomie co najmniej 41 mln m³;
- opublikowanie pełnej analizy skutków dotychczasowego ograniczania podaży drewna;
- rozpoczęcie rzeczywistych konsultacji z przemysłem, środowiskiem naukowym, Lasami Państwowymi i samorządami przed podejmowaniem kolejnych decyzji;
- przygotowanie mechanizmów kompensujących ewentualne niedobory surowca, w tym wsparcia importu drewna spełniającego wymagania prawne, jakościowe i środowiskowe, jeśli krajowa podaż okaże się niewystarczająca.
Konferencja Koalicji na rzecz Polskiego Drewna pokazała, że dyskusja o gospodarce leśnej nie jest już wyłącznie sporem pomiędzy zwolennikami ochrony przyrody a przedstawicielami przemysłu. Coraz wyraźniej staje się debatą o bezpieczeństwie surowcowym państwa, konkurencyjności polskiej gospodarki i przyszłości regionów, których rozwój od dziesięcioleci opiera się na przetwórstwie drewna.
mj
Link do konferencji prasowej “Koalicji na rzecz Polskiego Drewna”